Niebieski przycisk „Promuj post”. Czy istotnie warto?

Niebieski przycisk „Promuj post”. Czy istotnie warto?

Jeszcze 5 – 6 lat temu na Facebooku panowało prawdziwe, promocyjne eldorado. Każdy fanpage łatwo pozyskiwał fanów i byli oni naprawdę aktywni. Tej aktywności sprzyjał fakt, że tak zwane zasięgi organiczne (czyli uzyskane bez pomocy reklam) były potężne. Często post opublikowany na firmowej stronie na Facebooku docierał nawet do 80% wszystkich fanów.

Jednak już od kilku lat w sieci trwały dyskusje czy Facebook ucina (ogranicza) zasięgi organiczne, dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić. Administratorzy przytaczali przykłady, że świeżo publikowane posty widzi nie więcej niż 20% fanów strony. Patrząc historycznie wypada stwierdzić, że to były naprawdę niezłe czasy :-).

Wątpliwości rozwiał w styczniu 2018 roku założyciel i szef Facebooku Mark Zuckeberg. W swoim słynnym oświadczeniu zapowiedział, że korporacje zmienia zasady gry i odtąd na profilach użytkowników będą dominować posty rodziny, znajomych i … reklamy. Oczywiście wszystko dla dobra i wygody użytkowników. Przesadne troska o mnie zawsze budziła moje wątpliwości, więc zacząłem w tym szukać drugiego dna.

Oceńmy sytuację z bardziej ogólnego punktu widzenia. Facebook korporacją nastawiona na zyski swoich inwestorów. Jej obecna wartość przekracza 500 miliardów dolarów. Co jest jej największą wartością? Wszelkie dane dotyczące miliarda jej użytkowników. A skąd może czerpać przychody? Wyłącznie ze sprzedawania reklam. Reklam, które ze względu na posiadane przez Facebooka informacje o użytkownikach MOGĄ być niezwykle skuteczne.

Facebook stworzył potężny system reklamowy. Precyzyjny, dynamiczny i wciąż uaktualniany. I, co może najważniejsze – kompletnie zautomatyzowany. Nawet największe polskie media potrafią osobiście odwiedzić potencjalnego klienta sygnalizującego chęć zakupy reklamy. Ba, rozmowa telefoniczna z konsultantem reklamowym Google nie jest niczym nadzwyczajnym. A poszukiwania kontaktu telefonicznego do Facebooka są ulubionym żartem doświadczonych marketerów.

System reklamowy Facebooka, czyli tzw Facebook Ads jest przepotężnym narzędziem, nak którym wciąż pracują tysiące programistów. Uważam, że już w niedalekiej przyszłości Facebook Ads będzie elitarnym kierunkiem na wielu polskich (i nie tylko) uczelniach.

I w tym miejscu dochodzimy do sedna problemu.

Facebook stworzył cudowne narzędzie, z którego… mało kto korzysta!

I ktoś w Facebooku wpadł na genialny (dla finansów Facebooku) pomysł:

Stworzymy magiczny, niebieski przycisk z napisem „Promuj post”.

Udaje on znakomicie „system reklamowy”, będąc jedynie jego namiastką, substytutem, takim reklamowym przedszkolem. A jednocześnie podobno połowa przychodów Facebooka jest generowana przez „Promuj post”! Bo jet to łatwe, przyjemne, chociaż… nieskuteczne. Wielu administratorów fanpage twierdzi, że reklama na Facebooku jest nieskuteczna. W pełni się z tym zgadzam, jeśli istotnie jest ona prowadzona poprzez niebieski przycisk!

A przecież jest wybór. Jeżdżąc sześciobiegowym Lamborghini byłbyś wściekły, gdybyś musiał używać wyłącznie pierwszego biegu.

Ale wśród moich Czytelników znajdą się pewnie też osoby, które promowały się wyłącznie za pomocą „Promuj post” i są… zadowolone. No cóż, jazda Lamborghini, nawet tylko na jedynce może być niezapomnianym przeżyciem :-).

A mówiąc serio, przedstawię krótko kilka opcji reklamy, które, jakkolwiek przydatne, są nieosiągalne z poziomu „Promuj post”.

  1. Uruchamiania zaawansowanych algorytmów Facebooka (reklama „Promuj post” jest zbyt uboga).
  2. Możliwość edycji postów.
  3. 11 celów reklamowych (wobec jedynej ścieżki Aktywność–> Promuj post)
  4. Możliwość wyboru lokalizacji reklamy.
  5. Możliwość zaplanowania postu
  6. Dokładne statystyki (wobec porównania zasięgów organicznych i płatnych)

Jeśli ten artykuł Cię zainteresował, zaciekawił, zainspirował zapraszam Cie do kontaktu.

Ryszard Hołubowicz

ryszardholubowicz@gmail.com

PS. Z tematem Facebooka wiąże się też fascynujący świat tak zwanych chatbotów, które można zaprogramować tak, aby w pełni AUTOMATYCZNIE obsługiwały Twojego firmowego Messengera (wtyczka „Wyślij wiadomość). Ale to już temat na całkiem inne opowiadanie :-).

Please follow and like us:

Dodaj komentarz