Blog

Czy jestem cudotwórcą? Pewnie nie, chociaż teza, którą za chwilę postawię, może Cie wprowadzić w osłupienie. Jeden rzut oka, na Twoją stronę internetową pozwoli mi osądzić, czy Twoje działania na Facebooku mają sens, czy są po prostu, wybacz, ale wyrzucaniem pieniędzy w błoto! Przypomnijmy podstawowe, niezaprzeczalne fakty. Facebook tnie zasięgi organiczne – Twoje posty, które…
Czytaj dalej...
Na ryby Gdy byłem dzieckiem, fascynowało mnie wędkarstwo. Zamiłowanie to zawdzięczałem oczywiście mojemu Ojcu, który był naprawdę zapalonym wędkarzem. Pamiętam, jak dziś, dziesiątki wypraw, które odbyliśmy wspólnie nad Wisłę, Wieprz, Tanew, Bug i wiele innych polskich rzek. Ale najbardziej zapamiętałem sytuację podczas wakacji w ukochanym Prudniku, miejscu, gdzie jako dziecko jeździliśmy z Rodzicami co roku…
Czytaj dalej...
Smutne Przypadki Pani Beatki Pani Beata, atrakcyjna blondynka po czterdziestce, od kilku lat prowadziła swój salon fryzjerski, pod mało wyszukaną nazwą „Salon Beata”, w małym, sennym miasteczku na wschodzie Polski. Miała swoje stałe klientki, chociaż w miasteczku funkcjonował konkurencyjny salon prowadzony przez tę wredną Jadźkę, i ona, ta Jadźka próbowała kiedyś uderzać do Pani Mecenasowej,…
Czytaj dalej...
Niebieski przycisk „Promuj post”. Czy istotnie warto? Jeszcze 5 – 6 lat temu na Facebooku panowało prawdziwe, promocyjne eldorado. Każdy fanpage łatwo pozyskiwał fanów i byli oni naprawdę aktywni. Tej aktywności sprzyjał fakt, że tak zwane zasięgi organiczne (czyli uzyskane bez pomocy reklam) były potężne. Często post opublikowany na firmowej stronie na Facebooku docierał nawet…
Czytaj dalej...
    1. Należy jak najprecyzyjniej targetować reklamy System Facebook Ads pozwala bardzo precyzyjnie kierować reklamy na Facebooku. Stąd wielu marketerów maksymalnie (laserowo) ogranicza swoje grupy docelowe. Takie targetowanie istotnie może pomóc dotrzeć do osób, które mogą być najbardziej zainteresowane produktem ale niekoniecznie do tych, którzy najczęściej konwertują! Oprócz unikalnych sposobów kierowania reklam Facebook ma…
Czytaj dalej...

Czy jestem cudotwórcą? Pewnie nie, chociaż teza, którą za chwilę postawię, może Cie wprowadzić w osłupienie. Jeden rzut oka, na Twoją stronę internetową pozwoli mi osądzić, czy Twoje działania na Facebooku mają sens, czy są po prostu, wybacz, ale wyrzucaniem pieniędzy w błoto! Przypomnijmy podstawowe, niezaprzeczalne fakty. Facebook tnie zasięgi organiczne – Twoje posty, które…
Na ryby Gdy byłem dzieckiem, fascynowało mnie wędkarstwo. Zamiłowanie to zawdzięczałem oczywiście mojemu Ojcu, który był naprawdę zapalonym wędkarzem. Pamiętam, jak dziś, dziesiątki wypraw, które odbyliśmy wspólnie nad Wisłę, Wieprz, Tanew, Bug i wiele innych polskich rzek. Ale najbardziej zapamiętałem sytuację podczas wakacji w ukochanym Prudniku, miejscu, gdzie jako dziecko jeździliśmy z Rodzicami co roku…
Smutne Przypadki Pani Beatki Pani Beata, atrakcyjna blondynka po czterdziestce, od kilku lat prowadziła swój salon fryzjerski, pod mało wyszukaną nazwą „Salon Beata”, w małym, sennym miasteczku na wschodzie Polski. Miała swoje stałe klientki, chociaż w miasteczku funkcjonował konkurencyjny salon prowadzony przez tę wredną Jadźkę, i ona, ta Jadźka próbowała kiedyś uderzać do Pani Mecenasowej,…

Czy jestem cudotwórcą?

Pewnie nie, chociaż teza, którą za chwilę postawię, może Cie wprowadzić w osłupienie.

Jeden rzut oka, na Twoją stronę internetową pozwoli mi osądzić, czy Twoje działania na Facebooku mają sens, czy są po prostu, wybacz, ale wyrzucaniem pieniędzy w błoto!

Przypomnijmy podstawowe, niezaprzeczalne fakty.

Facebook tnie zasięgi organiczne – Twoje posty, które Ty, albo ktoś w Twoim imieniu, wrzucacie na Facebooka, i których przygotowanie wymaga oczywiście pracy, docierają do coraz mniejszej liczby odbiorców. Tu nic nie zmienisz – taka jest oficjalna polityka portalu Zuckerberga. [patrz artykuł]
Reklama na Facebooku staje się koniecznością – chcesz docierać do potencjalnych odbiorców – musisz się reklamować. Facebook stoi na stanowisku, słusznie skądinąd, że prowadzisz swój fanpage nie dla rozrywki, a w celach biznesowych, więc musisz się dzielić potencjalnymi zyskami. [patrz artykuł - bit.ly/2IENMrQ]
Facebook zachęca Cię do użycia „Promuj post” - i robi to nie bez powodu. System reklamowy Facebook Ads, jest naprawdę skomplikowanym tworem i ogromna większość firm nie jest gotowa go stosować. Ale kasa musi się zgadzać, stąd Facebook wprowadził namiastkę w postaci „Promuj post”, która niczego Tobie tak naprawdę nie daje, ale zapewnia korporacji olbrzymie wpływy. [patrz artykuł - bit.ly/NiebieskiPrzycisk]
Wiem jednak też, że są firmy, które przekroczyły pierwszy próg wtajemniczenia, i korzystały z panelu Menedżer Reklam. Płaciły za wyświetlanie reklamy ich potencjalnym klientom. Reklamy o aktualnej ofercie, o nowych produktach, o promocjach cenowych. Newralgiczne jest tu określenie potencjalny klient. A zatem na ogół jest to osoba, które pierwszy raz zetknęła się firmą i jej ofertą.

Zapamiętaj!

Reklama sprzedażowa skierowana do osób, które nie znają Twojej firmy, to tylko strata Twoich pieniędzy.

Jedyną słuszną drogą postępowania jest najpierw dać się poznać, a dopiero potem próbować coś sprzedać, zgodnie z zasadą poznaj mnie -->polub mnie-->zaufaj mi-->kup (ode mnie)

I tutaj docieramy do sedna problemu. Oferty czysto sprzedażowe mają jedynie sens w remarketingu , a więc w marketingu skierowanym do osób, które miały już jakąś styczność z Twoją firmą, chociażby odwiedziły Twoją stronę internetową. A jak do takich osób dotrzeć? Poprzez zainstalowanie na stronie specjalnego kodu remarketingowego, tak zwanego Piksela Facebooka.

[patrz artykul - bit.ly/2kjXJQF]

Firmy nie posiadające piksela są jak ślepe, nie widzą swych potencjalnych klientów, nie mogą do nich dotrzeć. Remarketing jest dla nich niedostępny!

Jeśli, jak mniemam, nie masz jeszcze na stronie Piksela Facebooka, mam dla Ciebie dwie wiadomości. Obie dobre. Po pierwsze grubo ponad 80% firm jeszcze go nie zainstalowała. Po drugie, jeśli zainstalujesz go jeszcze dziś, to Facebook będzie przechowywał te dane i będziesz je mógł wykorzystać w remarketingu nawet za rok.

A już na sam koniec, jak stwierdzić, czy firma stosuje (albo raczej może stosować) remarketing?

Wystarczy zainstalować w swojej przeglądarce internetowej Chrom tak zwaną wtyczkę Piksel Helper i już będziesz mógł sprawdzić każdą firmę pod kontem stosowania remarketingu! [ patrz artykuł - bit.ly/2s11sqF]

Jeśli masz jakiekolwiek uwagi lub zapytania do tego artykułu, zostaw komentarz albo napisz na ryszardholubowicz@gmail.com
... Zobacz więcejZobacz mniej

Zobacz na Facebooku

Na ryby

Gdy byłem dzieckiem, fascynowało mnie wędkarstwo. Zamiłowanie to zawdzięczałem oczywiście mojemu Ojcu, który był naprawdę zapalonym wędkarzem. Pamiętam, jak dziś, dziesiątki wypraw, które odbyliśmy wspólnie nad Wisłę, Wieprz, Tanew, Bug i wiele innych polskich rzek.

Ale najbardziej zapamiętałem sytuację podczas wakacji w ukochanym Prudniku, miejscu, gdzie jako dziecko jeździliśmy z Rodzicami co roku w sierpniu do domu moich Dziadków.

Miałem wtedy 5 lub 6 lat i dziecięcym zachwytem oczekiwałem na obiecaną przez Ojca wyprawę nad staw, w którym mój Ojciec łowił olbrzymie, nawet 15 kilogramowe karpie. Ojciec przygotował dla mnie wędkę z całym osprzętem i rozpoczął się mój połów życia... .

A właściwie powinien się rozpocząć, bo zamiast olbrzymich karpi, od czasu do czasu, łowiłem małe, płotki, okonki lub inną drobnicę. Taka sytuacja trwała około, jak dziś pamiętam, dwóch godzin i, co tu ukrywać, zaczęła prowadzić do dziecięcego zniechęcenia. Ojciec widząc tę sytuację uśmiechnął się i... zmienił mój zestaw wędkarski. Inne wędzisko, inny kołowrotek i przede wszystkim inna przynęta ulokowana na znacznie większym haczyku.

Na rezultaty nie musiałem długo czekać. Już po kwadransie wyciągałem z wody, trzęsąc się z niesamowitych emocji, pierwszego, ukochanego, kilogramowego karpia!

Z perspektywy czasu, myślę, że Ojciec chciał mnie po prostu nauczyć cierpliwości, ale ja wyciągam z tej historii także inne wnioski. To co robisz i jak robisz będzie miało sens tylko wtedy, gdy zastosujesz środki adekwatne do Twojego celu!

Dziś, gdy zamieniłem matematyczną, doktorską „togę” na specjalizację w marketingu na Facebooku, patrząc na działania niektórych firm, wciąż wracam myślami do mojego pierwszego karpia.

Ile pracy wkładanych jest w przygotowanie postów, których nie czyta nikt, poza garstką znajomych. Ile pieniędzy jest „przepalanych” przez użycie przycisku „Promuj post”, który niczego nie zapewnia. Jak spektakularne wyniki można by osiągnąć, gdyby korzystać w pełni ze statystyk i optymalizacji. Czy nie pora jest wykorzystać potęgę systemu reklamowego Facebooka czyli Facebook Ads? Pomyślcie, może już nadszedł czas, aby „zmienić zestaw”?

Chętnie w tym pomogę. A sukces jaki wspólnie osiągniemy naprawdę może Cię zaskoczyć!

ryszardholubowicz.pl
ryszardholubowicz@gmail.com
... Zobacz więcejZobacz mniej

Zobacz na Facebooku

Polecam ciekawy artykuł na temat StoryTelling autorstwa Moniki Górskiej
bit.ly/StorytellingwMarketingu
... Zobacz więcejZobacz mniej

Zobacz na Facebooku