Marketing na Facebooku sprawdza się znakomicie w sytuacji, gdy użytkownik znajduje się w trybie online. Wtedy firma, czyli tak naprawdę jej fanpage może zwracać się do użytkownika chociażby poprzez system reklamowy. Zupełnie inaczej sprawa wygląda, gdy użytkownik trafia na firmę w świecie offline czyli w tak zwanym realu. Firmy radzą sobie wówczas umieszczając w widocznych miejscach komunikat „Polub nas na Facebooku” ewentualnie „Znajdź nas na Facebooku”. Zwróćmy uwagę, że ta metoda ma wykorzystanie nie tylko w stacjonarnych placówkach firmy, ale również na etykietach, opakowaniach lub w reklamach zewnętrznych.

Zobaczmy jednak, co to oznacza w praktyce. Użytkownik musi wejść na Facebooka wpisać w facebookową wyszukiwarkę nazwę firmy i szukać właściwej firmy, często między innymi podmiotami, o podobnych (identycznych) nazwach.

Rodzi się naturalne pytanie, czy można ten proces jakoś usprawnić. Otóż z pomocą przychodzą nam tak zwane qr-code Messengera. Dla każdego fanpage firmowego można wygenerować jej oryginalny QR kod w postaci charakterystycznej grafiki.

Zeskanowanie takiego kodu przez użytkownika zaprowadzi go wprost do Messengera danego fanpage. Dodatkowe połączenie Messengera z tak zwanym czatbotem daje firmie wprost nieograniczone możliwości komunikacyjne – np. automatyczne wysyłanie newslettera, przypominanie o ofercie. Warto zauważyć, że otwieralność wiadomości w messengerze wynosi 95%!!!. W przypadku email marketingu gdy otwieralność wynosi 20% mówimy o sukcesie.

W przypadku korzystania z kodów messengerowych warto też dołączyć instrukcję dla klienta jak taki kod zeskanować:

1. Otwieramy aplikację messengera i na dole klikamy w ikonę postaci (rys. poniżej)

2. Następnie na górze klikamy w “Skanuj” (rys. poniżej)

 

Please follow and like us:

Płać, ale z głową

Czy istnieje sposób, aby firmowy fanpage przynosił wymierne korzyści bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów?

Zmartwię tutaj Czytelników, ale moim zdanie odpowiedź brzmi NIE. Nie mówię tu oczywiście o stronach czysto hobbistycznych, ale o zwykłych stronach firmowych na Facebooku.

Czasy, w których ludzie lajkowali te strony bez opamiętania, gdy post typu „wolisz kawę czy herbatę” albo „piątek, piąteczek, piątunio – jakie masz plany?” wywoływały zażarte dyskusje trafiły już dawno do lamusa. Tak zwane zasięgi organiczne są nieustanie cięte, co oznacza, że posty widzi coraz mniej osób.

Z kolei, korzystanie z płatnych form reklamy, najczęściej głównie przez niebieski przycisk „promuj post” jest nieskuteczne i drogie. Oczywiście można uzyskać znacznie lepsze rezultaty korzystając z pełnego panelu reklamowego Facebooka, a nie jego protezy w postaci „Promuj post”, ale faktem jest, że gdy płacimy, to rezultaty mogą być lepsze, ale zaraz po zakończeniu kampanii reklamowej wszystko wraca do poprzedniego stanu.

Czyli mówiąc krótko płacisz – działa, nie płacisz – przestaje działać.

Czy istnieje zatem sposób, aby wyrwać się z tego kręgu?
Załóżmy, że jesteś gotowy ponieść pewne koszty, ale chciałbyś uzyskać TRWAŁY efekt w postaci możliwości skutecznego kontaktu z osobami potencjalnie zainteresowanymi Twoją ofertą całkowicie bezpłatnie.

Otóż taki sposób istnieje, ale wymaga zmian w strategii obecności firmy na Facebooku.

Według mnie powinno to wyglądać następująco:
1. Zmieniam zasady publikowania postów: Poza „zwykłymi” postami publikuję w miesiącu dwa
posty specjalne. Muszą to być posty wywołujące reakcje w postaci licznych komentarzy.
2. Wzmacniam moje publikacje reklamą płatną (minimum połowa postów).
3. Na podstawie komentarzy tworzę listę aktywnych użytkowników w Messengerze („przenoszenie” najaktywniejszych fanów z fanpage do MSG)
4. Wysyłam komunikaty (tzw Broadcasty) do mojej listy w Messengerze z olbrzymią otwieralnością i całkowicie ZA DARMO!

Wszystko jasne?

No to do roboty!

Please follow and like us:

Profile firmowe jak grzyby po deszczu

Jesienią tłumy wielbicieli grzybobrania przemierzają okoliczne lasy w poszukiwaniu podgrzybków, kozaków, kurek, rydzów, gąsek no i oczywiście borowików. Grzybiarzy jest wielu, ale mimo to mało kto wraca z pustym koszykiem. Jesienny wysyp grzybów nasunął mi porównanie olbrzymiej ilości fanpage powstających na Facebooku.

Taki fanpage, to doskonały kanał marketingowy, dostrzegany obecnie przez wielu przedsiębiorców. Szesnaście milionów dorosłych użytkowników w Polsce, powoduje, że właściwie każda firma może tu znaleźć swoich odbiorców. Nie tylko w branży B2C, ale i w trudniejszej B2B. W końcu za decyzjami zakupowymi w każdej firmie stoją konkretne osoby fizyczne.

Gdy jednak przyjrzymy się bliżej firmowym profilom na Facebooku zauważyć możemy niepokojące zjawisko. Wiele tych stron jest po prostu martwych. Zabrały po kilkudziesięciu fanów, opublikowały kilkanaście postów i… i tyle. Nieaktualizowane, często niemal puste straszą po prostu swoją obecnością. A przecież ktoś kiedyś powołał je do życia, wiązał z nimi jakieś nadzieje. Z czasem zabrakło jednak pracowitości, pomysłu na rozwój lub po prostu czasu.

Zaskoczę tu czytających ten artykuł, ale ja z marketingowego punktu widzenia dostrzegam zjawisko jeszcze gorsze niż martwe fanpage.

Często firmowy profil może być niemal piękny. Posty mogą być publikowane prawie codziennie. Często zamieszczane są wypieszczone grafiki, filmy wideo etc. Czego się zatem „czepiam”?

Otóż niemal nikt tego wszystkiego nie widzi!

Osoba (agencja) prowadząca tę stronę wykonuje kupę świetnej, nikomu nie potrzebnej roboty!

Jeśli firmowe posty nie wywołują ożywionej dyskusji w postaci publikowanych komentarzy, to na takim fanpage obowiązuje surowa zasada cięcia zasięgów organicznych. Post bez reakcji dociera jedynie do kilku procent fanów! Mając powiedzmy 1000 osób lubiących dany fanpage publikujemy faktycznie dla kilkudziesięciu osób. Czy ta praca warta jest świeczki?

Świeczki może i tak, ale już na pewno nie pieniędzy, które za takie posty się płaci.

Często spotykana na rynku propozycja pisania 20 postów miesięcznie za 2000 złotych jest po prostu skrajnie niekorzystna dla firmy, która zleca to osobie fizycznej lub agencji.

Za takie pieniądze należy wymagać raczej działań kreatywnych, które wzbudzą zainteresowanie odbiorców oraz prowadzenia kampanii reklamowych, bez których trudno obecnie wyobrazić sobie celową obecność firmy na Facebooku.

 

 

ryszardholubowicz@gmail.com

Please follow and like us:

Narysować Facebooka

Wśród osób zajmujących się marketingiem na Facebooku różnice miedzy profilem a fanpagem, osobistym kontem reklamowym a kontem biznesowym, zasięgami organicznymi a płatnymi są oczywiste.

Okazuje się jednak, że wiele firm nie prowadzi żadnych działań marketingowych na Facebooku i tłumaczenie im wszelkich niuansów jest dosyć trudne. Pomyślałem zatem, że zwizualizowanie laikom podstawowych schematów obowiązujących na Facebooku może przynieść pewne korzyści – i w ten sposób powstał ten artykuł.

Jest jasne, że ta wizualizacja zawiera mnóstwo uproszczeń, ale myślę, że dawać będzie podstawowe pojęcie o tym jak ten mechanizm działa.

Wyobraźmy sobie olbrzymi gmach złożony z trzech poziomów.

Poziom pierwszy, z którego można wejść do środka, to profile użytkowników. Mamy tutaj ponad dwa i pół miliarda(!) pokoi, których właścicielami są osoby fizyczne. W takim pokoju każdy z nas ma przed sobą duży ekran (czyli oczywiście newsfeed), na którym Facebook wyświetla to co mu przyjdzie do głowy. Mamy pewien ograniczony wpływ na to co, a mówiąc bardziej precyzyjnie od kogo nam się tutaj wyświetla. Posty od znajomych, od rodziny, od polubionych firm mają tutaj pewne pierwszeństwo, ale i tak wszystkim rządzą tajemnicze algorytmy Facebooka.

Drugi poziom to poziom firmowy. Tutaj znajdują się tak zwane fanpage. Przyjmijmy w olbrzymim uproszczeniu, że każda osoba fizyczna ( a dokładniej jej profil osobisty) zarządza jednym fanpage.

Oczywiście, tak naprawdę są miliony osób, które nie zarządzają żadnym kontem firmowym (czyli fanpage) oraz inne miliony, które zarządzają wieloma kontami. Jednak, dla uproszczenia przyjmijmy założenie, o którym napisałem wcześniej: jedna osoba – jedno konto firmowe.

Zauważmy ponadto że jedyne przejście na wyższy poziom firmowy mamy poprzez profil czyli poziom podstawowy. Wszak to tylko na poziomie osobistym znajdują się wszystkie wejścia do naszego facebookowego gmachu.

Zobaczmy zatem co znajduje się w przeciętnym pokoju poziomu drugiego. Tutaj praca wre. Mamy przygotowaną specjalną maszynę, która produkuje przy naszym udziale wszelkiego rodzaju posty, udostępnienia, komunikaty, zwane krótko impulsami informacyjnymi, które dotyczą naszej firmy. Najważniejszą cechą takiego pokoju jest to, że… ma zaciemnione szyby. Nie mamy generalnie wpływu na to, kto i kiedy te impulsy zobaczy! Wszystko zależy od algorytmów Facebooka. Może być niestety i tak (i uwierzcie mi, że bywa), że starannie przygotowywane marketingowe teksty trafiają w kompletną próżnię!

Tak jednak, jak z poziomu pierwszego trafiliśmy na poziom drugi, tak możemy z niego wejść jeszcze wyżej, na trzeci poziom reklamowy. Tutaj trafiamy do zupełnie innego świata. Podczas, gdy na poziomie drugim siedzieliśmy w zaciemnionym pokoiku, czując się może trochę jak intruz, tutaj, na poziomie trzecim Facebook wita nas światłem i nastrojową muzyką. Skąd ta zmiana? Dwa pierwsze poziomy były kompletnie bezpłatne, na trzecim stajemy się ważnym klientem. Co więcej Facebook pozwala nam spojrzeć w dół, gdzie możemy zobaczyć nawet poziom pierwszy (profile). No może nie bezpośrednio i wyraźnie, a raczej jak przez mleczną szybę, ale wystarczająco dokładnie, aby wyodrębnić pewne zbiory (grupy odbiorców), którymi możemy być potencjalnie zainteresowani.

Co widzimy w naszym pokoju na trzecim poziomie? Olbrzymią skomplikowaną ścianę, pełną mnóstwa różnych tajemniczych przycisków, przełączników i potencjometrów – jest to tak zwany panel reklamowy Facebooka (menedżer reklam). Jest to wprost genialny zautomatyzowany w dużej mierze system, korzystanie z którego wymaga jednak dużej wiedzy, doświadczenia i kreatywności. To tutaj powstają reklamy, za które płacimy Facebookowi.

Jest w pokoju jednak coś jeszcze: duża wajcha z niebieskim napisem PROMUJ POST. I każdy ją może łatwo uruchomić jednym pociągnięciem! I nie wymaga to wcale dużej wiedzy, doświadczenia czy kreatywności. Jest to substytut menedżera reklam, który stwarza iluzję sensownego wydawania naszych pieniędzy. Jeśli spotykasz kogoś, kto twierdzi, że reklamy na Facebooku nie działają, masz przed sobą zapewne ofiarę przycisku „Promuj post”. Ale to temat na inne opowiadanie.

Please follow and like us:

Jak ściągnąć film: z Facebooka, Youtube lub Vimeo?

Użytkownicy internetu często oglądając film hostowany w serwisie Youtube, Vimeo lub na Facebooku chcieliby go zapisać na dysku, aby nie zniknął im w czeluściach internetu. Taka opcja jest oczywiście dozwolona prawem, o ile robimy to wyłącznie do użytku prywatnego – nie wolno takich materiałów publikować jako własne, do tego bowiem służy opcja Share.

Można co prawda użyć programu nagrywającego obraz z monitora takiego jak OBS,  Camtasia lub wtyczki Loom, ale nie jest to optymalne rozwiązanie (jakość i rozdzielczość zależą od monitora i jego ustawień, obraz może się przycinać, jeżeli film trwa 2 godziny – tyle samo trwa jego nagrywanie, nagrają się wszystkie dźwięki systemowe lub powiadomienia).

Poniżej omówimy jak możemy tego dokonać inaczej.

Youtube

Należy skorzystać z przeglądarki Firefox i zainstalować w standardowy sposób wtyczkę Video DownloadHelper. ( Z menu wybieramy: dodatki – wpisujemy nazwę Video Download Helper – wybieramy z listy i klikamy dodaj do firefoxa) Wyświetlając w youtube.com film, który chcemy ściągnąć klikamy na ikonkę

. Należy zwrócić uwagę, że na ogół wyświetlają się nam różne opcje do pobrania filmu, różniące się na przykład rozdzielczością obrazu, ale pojawiają się również opcje reklamowe oznaczone jako ADP, których unikamy, bowiem wymagają one zainstalowania płatnej wersji programu Video DownloadHelper.

Ściągnięty za pomocą VDHelper film zapisujemy na swoim dysku twardym. Na zakończenie jeszcze dwie uwagi. Często nasza wtyczka nie „zaciąga” od razu wszystkich dostępnych opcji filmu – w takim wypadku wystarczy odświeżyć stronę filmu. Wtyczka, o której mówimy jest dostępna również w przeglądarce Chrome, ale według mnie lepiej działa pod Firefoxem. Omówiony sposób działa również w przypadku filmów umieszczonych na dowolnej stronie, a hostowanych w Youtube, Wystarczy film wyświetlić na Youtube poprzez kliknięcie znaczka Youtube na filmie i postępować według podanej wcześniej instrukcji.

Vimeo

Tutaj sprawa jest podobna. W przeglądarce Chrome należy zainstalować wtyczkę The flash video downloader (wchodzimy do sklepu chrome https://chrome.google.com/webstore/category/extensions wpisujemy nazwę The flash video downloader i klikamy „dodaj do chrome”. Otwieramy wideo na vimeo, które chcemy ściągnąć, klikamy w ikonkę rozszerzenia

i klikamy w strzałkę przy wybranym przez nas formacie filmu.

Facebook

W tym przypadku posłużymy się ponownie Firefoxem (w Chrome ten sposób nie działa!). Klikamy prawym przyciskiem myszy na filmie podczas jego odtwarzania i wybieramy opcję “pokaż adres URL”.

Zapisujemy uzyskany link i otwieramy go w nowym oknie. Jest to link postaci

https:// www.facebook.com/aaaaaaaaaaaaa/videos/1826152040764118/

Z tym filmem nie potrafimy jeszcze nic zrobić, ale wystarczy magiczna sztuczka: ciąg znaków www w adresie zastępujemy literką m. W podanym wyżej przykładzie otrzymujemy po prostu

https:// m.facebook.com/aaaaaaaaaaaaa/videos/1826152040764118/

Po jego kliknięciu i rozpoczęciu odtwarzania filmu klikając prawym przyciskiem myszy w obrazie staje się dostępna opcja “zapisz wideo jako” i film za chwilę znajdzie się na naszym dysku!

Możemy też użyć wtyczki Video downloader for FaceBook dla przegądarki Chrome.

https://chrome.google.com/webstore/detail/video-downloader-for-face/pfnmibjifkhhblmdmaocfohebdpfppkf

Po zainstalowaniu na okienku filmu pojawi się przycisk download. Jednak samo ściąganie filmu trwa bardzo długo. Szybszą metodą jest ta opisywana wcześniej.

Please follow and like us:

Facebook… nie wybacza.

Facebook… nie wybacza

Setki artykułów napisano już na temat korzyści jakie można osiągnąć prowadząc działania marketingowe na Facebooku. I większość z nich mówi prawdę. Szczególnie te, które wyliczają korzyści, jakie można osiągnąć korzystając z opcji płatnych reklam w systemie Facebook Ads.

Tylko mało kto wie, reklama bywa… niebezpieczna, jeśli ktoś przygotowuje ją bez specjalnego przygotowania i znajomości skutków, które mogą nastąpić.

Ze smutnym przypadkiem mieliśmy do czynienia na fanpage Pana Ministra Artura Sobonia, który postanowił zareklamować spotkanie Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego z mieszkańcami Świdnika. Opcja wyświetlania reklam wykupionych przez dany fanpage pojawiła się na Facebooku przed kilkunastoma dniami, więc nic nie dało się ukryć.

Pan Minister opublikował niewinny post i postanowił go zareklamować. Poniżej zamieszczam link i zrzut części komentarzy.

 

Takiej fali hejtu, która pojawiła się pod wpisem nie spodziewał się nikt, a już z pewnością nie Pan Minister ani nikt odpowiedzialny za przeprowadzenie całej akcji. Nastąpiło tu twarde zderzenie z Facebookową rzeczywistością.

Strach pomyśleć, co będzie się wkrótce działo, gdy jesienią rozpocznie się cały cykl czterech kampanii wyborczych. Tysiące osób odpowiedzialnych za prowadzenia fanpage siądą przed klawiaturami komputerów i rozpoczną swą radosną twórczość dziwiąc się rezultatom, które uda się im osiągnąć.

Drodzy politycy i ich asystenci, sami wiecie, że praca na pół gwizdka nie przynosi na ogół oczekiwanych rezultatów. Zajmijcie się polityką, a marketing na Facebooku zostawcie tym, którzy się na tym znają. Nie można być specjalistą od Facebook Ads, zajmując się tym jedynie na „pół etatu”! Nieustanne zmiany wprowadzone w ekosystemie portalu zmuszają wciąż do intensywnej pracy. Trudno to pogodzić z innymi obowiązkami.

A wracając do opisanego powyżej przypadku, aby osiągnąć zamierzone cele wystarczyło przecież…

Please follow and like us:

Pięćdziesiąty artykuł

To już pięćdziesiąty artykuł, który publikuję na moim blogu. Myślę, że jak na dwa lata to niemało.

Kilka artykułów poświęciłem poczcie Gmail, był też cieszący się dużym zainteresowaniem wpis tłumaczący, jak odzyskać zapomniane hasło (link). Ale najwięcej miejsca poświęciłem tematowi marketingu na Facebooku.

Pisałem o prowadzeniu fanpage, o facebookowej reklamie, o konkursach, o tym czy warto korzystać z przycisku „Promuj post”, o pikselu Facebooka i remarketingu, o firmowych chatbotach, o tym jak można zintegrować sklep internetowy z Facebookiem i wielu innych zagadnieniach.

Sam się nie spostrzegłem, jak zebrała się z tego cała „biblioteczka”.

Postanowiłem zatem nieco usystematyzować całość materiału i przygotowałem coś w rodzaju spisu treści zawartości tego bloga.

Poniżej przedstawiam listę tematyczną wybranych artykułów z podanymi do nich linkami.

Marketing na Facebooku

PROWADZENIE FANPAGE

Nie ma Cię na Facebooku ? Nie istniejesz. Czyli co można osiągnąć dbając o dobry wizerunek w sieci.

Prowadzenie Fanpage na Facebooku

Jesteś na Facebooku? To dobrze, ale nie kop się z koniem!

Czym jest tajemniczy EdgeRank Facebooka?
Prowadzenie fanpage’a – praktyczne porady i wskazówki cz. 1/3

Prowadzenie fanpage’a – praktyczne porady i wskazówki cz. 2/3

Prowadzenie fanpage’a – praktyczne porady i wskazówki cz. 3/3 – w przygotowaniu

REKLAMA (Facebook Ads)

Czy publikowanie postów wystarczy?
Reklama na Facebooku
Na ryby

Osiem Mitów na Temat Reklamy Facebook

Czy Ty też tak masz? Czyli marketing na Facebooku

Odetchnij czyli Facebook Ads

Wydarzenia – Nowe możliwości reklamowe na Facebooku

Prowadzisz fanpage a nie korzystasz z Facebook Ads? Zobacz co tracisz

Nowości na platformie Facebook Ads oraz w Messengerze

Cele kampanii reklamowych na Facebooku

PROMUJ POST

Niebieski przycisk „Promuj post”. Czy istotnie warto?

Czy warto klikać w „Promuj post”, szczególnie gdy nie masz opracowanej strategii obecności na Facebooku.

REMARKETING

Czy jestem cudotwórcą?

Jak sprawdzić piksel Facebooka?

CHATBOTY I KONKURSY

Czatboty i konkursy na Facebooku
Czy masz już swojego asystenta sprzedaży/obsługi klienta, pracującego 24/7 bez umowy o pracę?
STOP – Nielegalnym konkursom

Czy dobrze zdiagnozowałem Twoje największe biznesowe problemy?

Messenger. Czy lider komunikacji internetowej zdominuje marketing?

Komu konkurs komu?

Jak używać QR Code od Messengera?

SPRZEDAŻ NA FACEBOOKU

Czy Ty też jeszcze nie sprzedajesz na Facebooku?

Wszystkie artykuły poczodzą ze strony

ryszardholubowicz.pl i są mojego autorstwa

Please follow and like us:

Jak bezpiecznie przekazać prowadzenie reklam agencji lub innej osobie

Jak bezpiecznie przekazać prowadzenie reklam agencji lub innej osobie

Nie zawsze mamy czas lub umiejętności  samemu zajmować się reklamami na Facebooku. W tym artykule napiszę jak przekazać dostęp do naszego konta reklamowego na Facebooku, bez przekazywania Twojego hasła – co może być niebezpieczne (dostęp do karty kredytowej i osobistego konta).

Najpierw musisz założyć konto biznesowe. Wejdź na stronę:

business.facebook.com

  1. Kliknij opcję Utwórz konto.
  2. Wprowadź nazwę firmy i wybierz stronę główną, a następnie wpisz imię i nazwisko oraz firmowy adres e-mail. Uwaga: Jeśli nie masz jeszcze strony firmowej, utwórz ją.
  3.  Dokończ proces konfiguracji, wypełniając pozostałe obowiązkowe pola

Przejdź do ustawień firmowych. 

Musisz utworzyć konto reklamowe: ustawienia firmowe – Konta – konta reklamowe- dodaj nowe

A także podpiąć swój fanpage: ustawienia firmowe – Konta – strony- dodaj nowe

Kliknij użytkownicy . Tu masz do wyboru ; dodać osobę – gdy chcesz dać dostęp konkretnej osobie – wpisujemy jej maila i ustawiamy jej rolę w firmie.

Dostanie ona na maila Twoją prośbę o dołączenie, którą musi zaakceptować.

W przypadku Partnera biznesowego.

Identyfikator Menedżera firmy znajdziemy w ustawieniach firmowychinformacje o firmie.

    1. Wybierz rolę dla partnera i skopiuj link udostępniania.
    2. Jak najszybciej wyślij partnerowi wygenerowany link.

Uwaga: Upewnij się, czy partner, który otrzymał link jest administratorem firmy. Udostępniony link musi zostać otwarty przez partnera w ciągu 30 dni, w przeciwnym razie wygaśnie. Link można wykorzystać tylko raz.

Po zaakceptowaniu przez osobę lub partnera możesz dodać im zasoby do zarządzania w ustawieniach firmowych

Aby ktoś mógł tworzyć reklamy musi mieć dostęp do:

  1. Konta reklamowego
  2.  Strony (fanpage, który ma reklamować)
Please follow and like us:

Czy Ty też jeszcze nie sprzedajesz na Facebooku?

Czy Ty też jeszcze nie sprzedajesz na Facebooku?

Wielu posiadaczy sklepów internetowych nadal nie wykorzystuje w pełni możliwości jakie stwarza im Facebook. Mimo posiadania firmowego fanpage nie wykorzystują go do sprzedaży produktów lub usług. Założenie sklepu na Facebooku nie jest trudne, a stwarza wprost niesamowite możliwości w samej sprzedaży jak i jej promocji. Możemy stworzyć reklamy dynamiczne (te „chodzące” za potencjalnym klientem), które kierują wprost do sklepu internetowego.

Do wdrożenia całego przedsięwzięcia musimy mieć zainstalowany na stronie sklepu tzw piksel Facebooka (patrz na przykład artykuł) oraz utworzony katalog produktów na Facebooku oparty na asortymencie sklepu.

W przypadku podstawowych systemów sprzedaży takich jak na przykład woocommerse, shopify czy magneto sprawa jest prosta. Co najważniejsze taki proces jest całkowicie zautomatyzowany i odnawialny, czyli każda zmiana wprowadzona w sklepie (asortyment, cena, promocje) uwidacznia się w naszym katalogu. Poniżej jak skonfigurować katalog produktów w poszczególnych platformach:

woocommerce

shopify

big commerce

magneto

google

Jeśli jednak nasz sklep oparty jest na systemie, dla którego Facebook nie przewidział automatycznej integracji to nadal możemy stworzyć odpowiedni katalog „ręcznie”, a dokładniej poprzez wygenerowania odpowiedniego pliku .csv. Wadą tej metody jest jednak konieczność każdorazowej aktualizacji pliku .csv, gdy w sklepie zaszły jakiekolwiek zmiany.

Najpierw musisz założyć konto biznesowe (jeśli go jeszcze nie masz). Wejdź na stronę:

business.facebook.com

  1. Kliknij opcję Utwórz konto.
  2. Wprowadź nazwę firmy i wybierz stronę główną, a następnie wpisz imię i nazwisko oraz firmowy adres e-mail. 
  3.  Dokończ proces konfiguracji, wypełniając pozostałe obowiązkowe pola

Następnie wchodzimy do rozwijanego Menu z lewej strony na górze – zasoby – katalogi – utwórz. 

Wybierz firmę i nazwę katalogu. 

Klikamy w ustawienia

Wybieramy Konto w Menedżerze firmy , które ma zarządzać katalogiem. Następnie w źródłach wydarzeń wybieramy naszego piksela Facebooka.

Wracamy do produktów i dodajemy produkty do katalogu.

Wybieramy używaj zestawienia danych – w zależności od tego czy nasze produkty w sklepie trzeba aktualizować, możemy przesłać plik z produktami raz lub ustalić harmonogram – co ile plik ma być aktualizowany. Możemy pobrać przykładowy plik csv i uzupełnić go Twoimi produktami według wzoru.

Poniżej wybieramy walutę. Teraz kliknij “zacznij przesyłanie”. Może to trochę potrwać. 

Gotowe! Teraz możemy już tworzyć reklamy. Możemy ją utworzyć z poziomu katalogu produktów lub wybrać cel nowej kampanii – sprzedaż z katalogu. 

Do utworzenia grupy odbiorców reklamy możemy skorzystać z danych naszego piksela i utworzyć reklamę dla osób, które np. dodały produkt do koszyka, ale go nie zrealizowały.  Możemy też skierować ją do nowych odbiorców. Jak skonfigurować grupę nowych odbiorców przeczytasz w tym artykule.

Jeśli zainteresował Cię ten temat, ale masz wątpliwości czy poradzisz sobie ze wszystkim sam napisz do mnie ryszardholubowicz@gmail.com lub po prostu zadzwoń 691 426 248.

Please follow and like us:

Jak zainstalować Piksel Facebooka

Jak zainstalować Piksel Facebooka

Piksel Facebooka to krótki kod, który umieszczasz na swojej stronie internetowej. Stanowi on potężne narzędzie, które pozwala dotrzeć do dużej części osób odwiedzających Twoją stronę, jeśli będziesz korzystać z systemu reklamy Facebook czyli z Facebook Ads. Kwestie techniczne omówię za moment, bo w tej chwili muszę Cię przekonać do tego narzędzia, mimo że zapewne nie masz zamiaru korzystać obecnie z płatnych reklam na Facebooku. Dziś się nie reklamujesz, ale czy masz pewność, że tak będzie i za pół roku? Sądzę, że nie masz takiej pewności, bo jak człowiek rozsądny nie chciałbyś się pozbawiać takiej możliwości w przyszłości, jeśli nawet dziś nie jesteś do niej jeszcze w pełni przekonany. W brydżu ( tak, tak, istnieje jeszcze taka gra, w którą kiedyś grali niemal wszyscy) obowiązywała opcja bezpiecznej strategii. Jeśli masz do wygrania 3 bez atu, które daje Ci partię, to mimo że istnieje 90% szans na wzięcie 11 lew, Ty grasz tak aby ugrać swoje – inkasujesz tylko 9 lew. Grając w ten sposób wygrywasz zawsze, mimo że czasami cierpi na tym Twoja ułańska fantazja. Otóż dlatego namawiam Cię już dziś do zainstalowania piksela Facebooka, bo może Ci się to przydać w przyszłości, a przecież nic nie kosztuje. Nie bez powodu wspomniałem o półrocznym planie, bowiem na tyle pozwala odtworzyć historię piksel Facebooka. Jeśli zainstalujesz go na swojej stronie już dziś, to za pół roku będziesz mógł dotrzeć z reklamą do osób, które odwiedzą stronę na przykład jutro. Fantastyczne, prawda?

Jeśli się ze mną zgodziłeś, to pora na sprawy techniczne.

Zaloguj się do swojego profilu na Facebooku. Wejdź na stronę https://www.facebook.com/ads/manager/accounts i postępuj według przedstawionego niżej schematu

Skopiowany przed chwilą kod przesyłasz swojemu informatykowi z informacją, że należy go wkleić między sekcjami <head> i </head>, na każdej stronie Twojego serwisu www.

Please follow and like us: