Jak bezpiecznie przekazać prowadzenie reklam agencji lub innej osobie

Jak bezpiecznie przekazać prowadzenie reklam agencji lub innej osobie

Nie zawsze mamy czas lub umiejętności  samemu zajmować się reklamami na Facebooku. W tym artykule napiszę jak przekazać dostęp do naszego konta reklamowego na Facebooku, bez przekazywania Twojego hasła – co może być niebezpieczne (dostęp do karty kredytowej i osobistego konta).

Najpierw musisz założyć konto biznesowe. Wejdź na stronę:

business.facebook.com

  1. Kliknij opcję Utwórz konto.
  2. Wprowadź nazwę firmy i wybierz stronę główną, a następnie wpisz imię i nazwisko oraz firmowy adres e-mail. Uwaga: Jeśli nie masz jeszcze strony firmowej, utwórz ją.
  3.  Dokończ proces konfiguracji, wypełniając pozostałe obowiązkowe pola

Przejdź do ustawień firmowych. 

Musisz utworzyć konto reklamowe: ustawienia firmowe – Konta – konta reklamowe- dodaj nowe

A także podpiąć swój fanpage: ustawienia firmowe – Konta – strony- dodaj nowe

Kliknij użytkownicy . Tu masz do wyboru ; dodać osobę – gdy chcesz dać dostęp konkretnej osobie – wpisujemy jej maila i ustawiamy jej rolę w firmie.

Dostanie ona na maila Twoją prośbę o dołączenie, którą musi zaakceptować.

W przypadku Partnera biznesowego.

Identyfikator Menedżera firmy znajdziemy w ustawieniach firmowychinformacje o firmie.

    1. Wybierz rolę dla partnera i skopiuj link udostępniania.
    2. Jak najszybciej wyślij partnerowi wygenerowany link.

Uwaga: Upewnij się, czy partner, który otrzymał link jest administratorem firmy. Udostępniony link musi zostać otwarty przez partnera w ciągu 30 dni, w przeciwnym razie wygaśnie. Link można wykorzystać tylko raz.

Po zaakceptowaniu przez osobę lub partnera możesz dodać im zasoby do zarządzania w ustawieniach firmowych

Aby ktoś mógł tworzyć reklamy musi mieć dostęp do:

  1. Konta reklamowego
  2.  Strony (fanpage, który ma reklamować)
Please follow and like us:

Czy Ty też jeszcze nie sprzedajesz na Facebooku?

Czy Ty też jeszcze nie sprzedajesz na Facebooku?

Wielu posiadaczy sklepów internetowych nadal nie wykorzystuje w pełni możliwości jakie stwarza im Facebook. Mimo posiadania firmowego fanpage nie wykorzystują go do sprzedaży produktów lub usług. Założenie sklepu na Facebooku nie jest trudne, a stwarza wprost niesamowite możliwości w samej sprzedaży jak i jej promocji. Możemy stworzyć reklamy dynamiczne (te „chodzące” za potencjalnym klientem), które kierują wprost do sklepu internetowego.

Do wdrożenia całego przedsięwzięcia musimy mieć zainstalowany na stronie sklepu tzw piksel Facebooka (patrz na przykład artykuł) oraz utworzony katalog produktów na Facebooku oparty na asortymencie sklepu.

W przypadku podstawowych systemów sprzedaży takich jak na przykład woocommerse, shopify czy magneto sprawa jest prosta. Co najważniejsze taki proces jest całkowicie zautomatyzowany i odnawialny, czyli każda zmiana wprowadzona w sklepie (asortyment, cena, promocje) uwidacznia się w naszym katalogu. Poniżej jak skonfigurować katalog produktów w poszczególnych platformach:

woocommerce

shopify

big commerce

magneto

google

Jeśli jednak nasz sklep oparty jest na systemie, dla którego Facebook nie przewidział automatycznej integracji to nadal możemy stworzyć odpowiedni katalog „ręcznie”, a dokładniej poprzez wygenerowania odpowiedniego pliku .csv. Wadą tej metody jest jednak konieczność każdorazowej aktualizacji pliku .csv, gdy w sklepie zaszły jakiekolwiek zmiany.

Najpierw musisz założyć konto biznesowe (jeśli go jeszcze nie masz). Wejdź na stronę:

business.facebook.com

  1. Kliknij opcję Utwórz konto.
  2. Wprowadź nazwę firmy i wybierz stronę główną, a następnie wpisz imię i nazwisko oraz firmowy adres e-mail. 
  3.  Dokończ proces konfiguracji, wypełniając pozostałe obowiązkowe pola

Następnie wchodzimy do rozwijanego Menu z lewej strony na górze – zasoby – katalogi – utwórz. 

Wybierz firmę i nazwę katalogu. 

Klikamy w ustawienia

Wybieramy Konto w Menedżerze firmy , które ma zarządzać katalogiem. Następnie w źródłach wydarzeń wybieramy naszego piksela Facebooka.

Wracamy do produktów i dodajemy produkty do katalogu.

Wybieramy używaj zestawienia danych – w zależności od tego czy nasze produkty w sklepie trzeba aktualizować, możemy przesłać plik z produktami raz lub ustalić harmonogram – co ile plik ma być aktualizowany. Możemy pobrać przykładowy plik csv i uzupełnić go Twoimi produktami według wzoru.

Poniżej wybieramy walutę. Teraz kliknij “zacznij przesyłanie”. Może to trochę potrwać. 

Gotowe! Teraz możemy już tworzyć reklamy. Możemy ją utworzyć z poziomu katalogu produktów lub wybrać cel nowej kampanii – sprzedaż z katalogu. 

Do utworzenia grupy odbiorców reklamy możemy skorzystać z danych naszego piksela i utworzyć reklamę dla osób, które np. dodały produkt do koszyka, ale go nie zrealizowały.  Możemy też skierować ją do nowych odbiorców. Jak skonfigurować grupę nowych odbiorców przeczytasz w tym artykule.

Jeśli zainteresował Cię ten temat, ale masz wątpliwości czy poradzisz sobie ze wszystkim sam napisz do mnie ryszardholubowicz@gmail.com lub po prostu zadzwoń 691 426 248.

Please follow and like us:

Jak zainstalować Piksel Facebooka

Jak zainstalować Piksel Facebooka

Piksel Facebooka to krótki kod, który umieszczasz na swojej stronie internetowej. Stanowi on potężne narzędzie, które pozwala dotrzeć do dużej części osób odwiedzających Twoją stronę, jeśli będziesz korzystać z systemu reklamy Facebook czyli z Facebook Ads. Kwestie techniczne omówię za moment, bo w tej chwili muszę Cię przekonać do tego narzędzia, mimo że zapewne nie masz zamiaru korzystać obecnie z płatnych reklam na Facebooku. Dziś się nie reklamujesz, ale czy masz pewność, że tak będzie i za pół roku? Sądzę, że nie masz takiej pewności, bo jak człowiek rozsądny nie chciałbyś się pozbawiać takiej możliwości w przyszłości, jeśli nawet dziś nie jesteś do niej jeszcze w pełni przekonany. W brydżu ( tak, tak, istnieje jeszcze taka gra, w którą kiedyś grali niemal wszyscy) obowiązywała opcja bezpiecznej strategii. Jeśli masz do wygrania 3 bez atu, które daje Ci partię, to mimo że istnieje 90% szans na wzięcie 11 lew, Ty grasz tak aby ugrać swoje – inkasujesz tylko 9 lew. Grając w ten sposób wygrywasz zawsze, mimo że czasami cierpi na tym Twoja ułańska fantazja. Otóż dlatego namawiam Cię już dziś do zainstalowania piksela Facebooka, bo może Ci się to przydać w przyszłości, a przecież nic nie kosztuje. Nie bez powodu wspomniałem o półrocznym planie, bowiem na tyle pozwala odtworzyć historię piksel Facebooka. Jeśli zainstalujesz go na swojej stronie już dziś, to za pół roku będziesz mógł dotrzeć z reklamą do osób, które odwiedzą stronę na przykład jutro. Fantastyczne, prawda?

Jeśli się ze mną zgodziłeś, to pora na sprawy techniczne.

Zaloguj się do swojego profilu na Facebooku. Wejdź na stronę https://www.facebook.com/ads/manager/accounts i postępuj według przedstawionego niżej schematu

Skopiowany przed chwilą kod przesyłasz swojemu informatykowi z informacją, że należy go wkleić między sekcjami <head> i </head>, na każdej stronie Twojego serwisu www.

Please follow and like us:

Czy chcesz być postrzegany jako spamer?

Czy chcesz być postrzegany jako spamer?

Oddajesz w ręce agencji lub osoby wyspecjalizowanej swój fanpge, czyli okno na świat w krainie Facebooka. Agencja Ci radzi, aby publikować codziennie nowy post i… i nic!

Fanów właściwie nie przybywa, lajkują wciąż te same osoby (często będący Twoimi albo administratora fanpage znajomymi) i można te lajki z łatwością policzyć na palcach doświadczonego drwala, brak jest komentarzy, że o udostępnieniach nie wspomnę.

Dlaczego tak się dzieje? Przecież nie można zarzucić agencji braku zaangażowania – co obiecała, to realizuje z szybkością karabinu maszynowego publikuje: bach – nowy post, bach – nowy post i tak dzień za dniem. W czym więc tkwi problem? Dlaczego asertywni znajomi potrafią powiedzieć w oczy: – Słuchaj, ta Twoja oferta naprawdę mi się już przejadła. Czy musisz mnie spamować?

Moim zdaniem, sedno sprawy tkwi w ofercie agencji. Żeby uzasadnić niemałe miesięczne koszty agencja musi wykazać się efektami. I na ogół te efekty określa ilością publikowanych na fanpage postów. A przecież w wyniku tegorocznych zmian w algorytmach Facebooka niemożliwe stało się uzyskanie dobrych wyników, gdy zasięgi organiczne spadły do kilku, maksymalnie kilkunastu procent. Przeciętny post opublikowany na fanpage posiadającym powiedzmy tysiąc fanów dociera raptem do kilkudziesięciu osób! Pomimo najlepszych działań, bez zastosowania reklamy na Facebooku sukcesu nie osiągniemy!

Samo „prowadzenie Facebooka” nie może już być celem nadrzędnym działań marketingowych. A już na pewno nie może ono być rozważane w kategoriach ilościowych. Jakość, jakość i jeszcze raz jakość. Agencje obsługujące dziesiątki, jeśli nie setki fanpage nie maja przyszłości, o ile nie zmienią swojej strategii. Skończy się publikowanie tych samych/podobnych postów na wielu różnych stronach.

Według mnie klauzula zakazu konkurencji powinna być poza klauzulą poufności niezbędną formułą przy podpisywaniu umowy o współpracy. A organiczne publikacje na fanpage muszą ustępować miejsca płatnym działaniom reklamowym i musi to być zaplanowane i zawarte w strategii obecności firmy na Facebooku.

Please follow and like us:

Jak nie prowadzić fanpage?

Jak nie prowadzić fanpage?

Smutny jest widok fanpage prowadzonego przez agencję lub „przeszkoloną osobę”, który zamiast zachęcać do interakcji odstrasza sztampowością.

Publikacja każdego dnia podobnego posta mówiącego wyłącznie o ofercie firmy może naprawdę zniechęcić nawet prawdziwych fanów marki. Brak pozytywnych reakcji powinien dawać do myślenia, ale niestety, na ogół, nie daje.

Cała kreatywność potrafi się sprowadzić do nagminnego (i często przesadzonego) stosowania emotikonów, nakładki graficznej na zdjęcia, używania skracacza linków oraz przeniesionej z Instagrama mody na hashtagi.

Ja wiem, że na kursach mówią żeby tak robić, ale moim zdaniem nie wolno popadać w automatyzm.

Kupowanie fanów, konkursy na lajki, posty typu „piątek, piątunio” już na szczęście odchodzą do lamusa, ale spamowanie tablic tych fanów, do których dany post dociera jest niestety w dalszym ciągu regułą.

Co zatem należy robić?

Przede wszystkim pogodzić się ze stwierdzeniem, że to tabakiera jest dla nosa, a nie nos dla tabakiery. Fanpage musi być przyjazny i przydatny fanom marki, a nie na odwrót! Publikowane posty muszą nieść wartość dla odbiorców, a nie służyć wyłącznie do spamowania ich tablic kolejną w danym tygodniu ofertą reklamowo – promocyjną.

Według mnie idealną proporcję treści na fanpage firmowym stanowi 8 postów miesięcznie. I tylko dwa z nich mogę być czysto reklamowe. A co najmniej 6 z nich powinny być, w szeroko rozumianym znaczeniu, kreatywne. Powinny wyzwalać dyskusję, prowadzić do większego zaangażowania odbiorców.

Ktoś powie, że to niełatwe. Zgoda, ale czy lepszy jest reklamowy spam stosowany przez administratorów fanpage? Skoro nie jest łatwo napisać 6 kreatywnych postów w miesiącu, to czy lepiej jest pisać codziennie byle jaki post?

Rozumiem, że taka strategia będzie uciążliwa dla agencji prowadzących po 30 fanpage (a są takie), bo łatwiej jest zaplanować reklamowe posty na cały miesiąc z góry, niż wymyślać coś oryginalnego co kilka dni.

Piotr Chmielewski postawił ostatnio tezę, że posty informacyjne muszą ustąpić miejsca postom konwersacyjnym i ja to bardzo szanuję 🙂

Tylko kreatywne posty wzbudzające konwersję pozwalają wykorzystać w pełni możliwości techniczne jakie stwarza na przykład marketing w Messengerze. Tylko taki styl pisania postów może sprawić, że Twoi fani będą z niecierpliwością oczekiwali Twoich kolejnych informacji.

Please follow and like us:

Czy publikowanie postów wystarczy?

Prowadzenie firmowego fanpage to odpowiedzialna i niełatwa praca. Strona firmowa na Facebooku to w końcu prawdziwa wizytówka Firmy, jej okno na świat. Dostarczane treści, materiały fotograficzne ewentualnie filmy wideo muszą spełniać odpowiednie standardy… .

Agencje lub wyznaczone osoby z działów marketingu wykonują trudną i… nikomu nie potrzebną pracę!

Zaskoczony? Zaraz to bliżej wyjaśnię. Jeszcze kilka lat temu zdobycie tysiąca fanów zapewniało spokojne egzystowanie fanpage. Każdy post docierał do 50-70% odbiorców – fanów Firmy, ludzie chętniej komentowali, lajkowali, udostępniali. Wystarczało wrzucanie na stronę jednego, dwóch postów w tygodniu i fanpage żył. Z czasem ludzie zaczęli być nieco bardziej oszczędni w swoich aktywnościach, wszak liczba polubionych przez każdego fanpage często rosła. Jednak prawdziwy armageddon nastąpił w styczniu bieżącego roku, gdy Mark Zuckerberg ogłosił światu komunikat o zmianie algorytmów Facebooka. Nie wdając się w szczegóły, zapowiedział radykalne cięcie tak zwanych zasięgów organicznych. Wracając do przykładu fanpage z tysiącem mniej lub bardziej aktywnych fanów, dziś post dociera jedynie do 5-10% spośród nich! Napisałeś świetny post. Super… tylko że przeczyta go pewnie kilkadziesiąt osób!

Dlaczego tak się stało? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to oczywiście chodzi o pieniądze! Zuckerberg ogłosił po prostu koniec darmowej promocji na Facebooku. Firmy, zgrzytając zębami, zostały postawione przed dokonanym faktem: chcesz w pełni wykorzystywać możliwości promocyjne Facebooku – musisz za to zapłacić, albo Twoja praca związana za prowadzeniem fanpage trafi do kosza.

I trudno zarzucać tutaj gigantowi z Menlo Park jakąś niesprawiedliwość. Firmy prowadząc stronę firmową nie robią tego „dla zabawy” (może oprócz czysto hobbistycznych fanpage), a realizując konkretne cele marketingowe, które w efekcie mają się przekładać na zysk Firmy. Chcesz zarabiać wykorzystując Facebooka – ok, ale podziel się kasą. Chyba prościej nie można opisać nowej polityki Facebooka.

Te firmy, które jako pierwsze zaadaptuja się do nowych reguł – wygrają z konkurencją.

Dziś dla każdej firmy wyzwaniem nie jest znalezienie agencji, która będzie im prowadziła firmowy fanpage, ale znalezienie firmy, która ma doświadczenie w reklamach na Facebooku. To od dziś obowiązujący standard.

Please follow and like us:

Prowadzenie fanpage’a – praktyczne porady i wskazówki cz. 2/3

Prowadzenie fanpage’a – praktyczne porady i wskazówki cz. 2/3

W krótkim cyklu trzech artykułów przedstawię 6 porad, które znacznie poprawią działanie Twojego firmowego fanpage’a. To pierwsza część cyklu. Kolejna pojawi się za tydzień. Jeżeli jesteś niecierpliwy możesz od razu ściągnąć całość poprzez mojego bota na messengerze. Wejdź w podany link i kliknij “rozpocznij” – kliknij tutaj

3. Czy warto kupować fanów ? O Edge Rank słów kilka

Szanse aby post P fanpage X był wyświetlony osobie A rosną zatem gdy:

— A wchodziła wcześniej w interakcję z fanpage X

 — post P jest już komentowany, lubiany, udostępniany

— post P jest świeży, to znaczy od jego publikacji minęło niewielu czasu.

Widzisz zatem sam, że kupując fanów na Allegro lub gdziekolwiek indziej sam sobie szkodzisz. Dołączasz do swojego fanpage ludzi, którzy na pewno nie są zainteresowani tym co robisz i którzy z pewnością nie wykonają żadnej interakcji na Twoim fanpage.

To wszystko powoduje, że EdgeRank Twoich postów spada. A to z kolei wiąże się z tym, że szansa, aby Twoje wpisy dotarły do ludzi naprawdę zainteresowanych Twoja firmą i ewentualnie nawet ofertą dramatycznie maleje!

Podobna sytuacja ma miejsce przy zapraszaniu swoich znajomych do polubienia fanpage. Nie jest to opcja zła (wiadomo, znajomy na prośbę odpowie pozytywnie częściej niż przypadkowa osoba), o ile wykorzysta się ja „z głową”. Zapraszajmy do polubienia fanpage tylko tych znajomych, których tematyka fanpage może naprawdę zainteresować. Inaczej sami pracujemy na obniżenie naszych PageRank-ów.

4. Kilka rzadko wykorzystywanych funkcjonalności Facebooka 

Prowadząc samodzielnie swój fanpage na Facebooku, grzechem byłoby nie wykorzystać wszystkim możliwości jakie udostępnił Zuckerberg i to za darmo. Warto wykonać kilka rzeczy, które nie są wcale oczywiste.

a) Wyświetl najpierw

Poproś swoich fanów, aby na Twojej stronie zaznaczyli opcję „Wyświetl najpierw”. Spowoduje to, że Twoje posty nie umkną ich uwadze. Jak to zrobić? Zademonstruj im w osobnym poście instrukcję postępowania, zamieszczoną poniżej

b) Preferowane grupy odbiorców.

Facebook oczekuje od Ciebie wskazówek komu chciałbyś wyświetlać swoje posty. Spełnij jego prośbę, korzystając z poniższego instruktażu

c. Propozycje podobnych stron

Facebook daje możliwość wyświetlania Twojej strony jako polecanej przy odwiedzaniu przez użytkownika podobnych Stron. Szkoda nie wykorzystać tej możliwości, prawda? Oto jak znaleźć potrzebną opcję

d) Podglądaj swoją konkurencję

Warto nie spuszczać z oka swojej konkurencji. Co ostatnio opublikowali, jakie były reakcje ich fanów, czy ich łączna liczba maleje czy wzrasta? Facebook pozwala nam śledzić te wszystkie poczynania, nie wychodząc ze swojego fanpage! Potrzebne narzędzie znajdziesz w zakładce Statystki, na dole tej strony

e) Kto właściwie lubi mój fanpage?

W intuicyjnym miejscu fanpage, czyli w zakładce „Społeczność” w lewej kolumnie nie znajdziemy listy fanów! Tam będą jedynie ich posty, jeśli dopuszczasz możliwość takiej publikacji na Twoim fanpage (patrz: Ustawienia ==> Ogólne ==> Posty gości). Gdzie więc znaleźć listę fanów? Facebook ukrył ich w zakładce Ustawienia ==> Użytkownicy i inne strony

Please follow and like us:

Czatboty i konkursy na Facebooku

Czatboty i konkursy na Facebooku

Zapewne marzeniem każdego pracodawcy byłoby posiadanie wysoko wykwalifikowanego pracownika, który może pracować 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu i w dodatku zupełnie za darmo (czatbot). Ta fantazja staje się faktem, ale o szczegółach opowiem za chwilę.

Poświęćmy teraz kilka minut na przyjrzeniu się procesowi komunikacji na linii potencjalny klient – firma. Generalnie, mając jakieś pytanie do konkretnej firmy, napiszę do niej maila lub zatelefonuję.

Oba sposoby mają swoje zalety, ale i wady. Adres mailowy jest łatwy do pozyskania i pozwala na przesłanie pełnego zapytania. Wadą jest na ogół długi czas oczekiwania na odpowiedź, o ile… w ogóle ją dostaniemy. I to nie tylko z braku chęci odpowiedzi, ale też często z powodu nie odczytania wspomnianego zapytania. Wszech obecny spam, powoduje, że sporo wartościowych wiadomości ląduje w koszu lub w zakładce Oferta, co na jedno wychodzi.

A zatem wykorzystujemy raczej telefon. Niestety, także i tu czekają nas przykre niespodzianki. Numer telefonu, który pozyskamy zaprowadzi nas na ogół do centrali i musimy pani po drugiej stronie słuchawki (chociaż czy w dzisiejszych, smartfonowych czasach, to co przytykamy do ucha można jeszcze nadal nazywać słuchawką?) tłumaczyć na czym polega nasz problem i prosić o skierowanie do właściwego rozmówcy. Ten może być jednak zajęty lub wręcz nieobecny, a jeśli już się z nim skontaktujemy, może być po prostu „nie w temacie”. Zatem poprosi o przesłanie pełnej informacji mailem i… wracamy do punktu pierwszego.

A może jeszcze o czymś zapomniałem? Jasne – mamy przecież media społecznościowe, a przede wszystkim Facebooka. Niemal każda szanująca się firma posiada dziś swój fanpage, czyli swoją stronę firmową na Facebooku. Łącznie z tym mamy do dyspozycji aplikację Messenger, która zdobywa miano najpopularniejszego komunikatora świata. Początkowo wykorzystywana wyłącznie do kontaktów prywatnych, dziś pozwala na komunikację na linii osoba – firma (a także firma – osoba, czym zajmiemy się później). No właśnie, kluczowe tutaj jest słowo „pozwala”. Pozwala, ale mało która firma to wykorzystuje!

Facebook na fanpage danej firmy wyświetla komunikat, jak długo możemy oczekiwać na odpowiedź przedstawiciela firmy, gdy klikniemy w okienka Rozpocznij (ewentualnie Wyślij wiadomość). Nierzadko ten czas oczekiwania wynosi nawet nie godziny a całe dnie!

Messenger obecnie wprowadził ułatwienie dla firm. Można w jego ustawieniach wybrać opcję sugerowanych pytań, jakie zadaje się potencjalnemu pytającemu. Firmy, zaczęły to nagminnie stosować, ale nadal niewiele to zmienia – na odpowiedź trzeba czekać wciąż godzinami.

Tu pozwolę sobie na drobny wtręt. Pytania sugerowane przez sam Messenger pojawiają się automatycznie na podstawie najczęściej zadawanych zapytań. A co będzie jak zorganizowana grupa hejterów zacznie pisać „czy przestaniecie w końcu okradać ludzi?”. Czy to pytanie pojawi się w sugerowanych opcjach? Moim zdaniem nie można tego wykluczyć.

Wróćmy ponownie do dylematu e-mail czy telefon, a może jednak Messenger? A może coś zupełnie innego? A co byś powiedział na w pełni zautomatyzowaną, „wypasioną” infolinię telefoniczną? Bingo, chociaż koszty utrzymania są niemałe (średnio kilkaset złotych miesięcznie), ale ten sposób komunikacji potencjalnego klienta z firmą wydaje się najlepszy. Precyzyjnie ustalasz typy oczekiwań klienta, przygotowujesz warianty odpowiedzi i co najważniejsze robisz to tylko raz, przy konfiguracji usługi. Nie zapominasz oczywiście o magicznym guziku „zero”, który pozwala połączyć się z „żywym” konsultantem. No to mamy jasność. Infolinia wyprzedza telefon, maila i Messengera. A to, że musisz pokrywać stałe miesięczne koszty, mimo że telefonów na infolinię nie musi być początkowo wcale dużo? No cóż, zaciskasz zęby i płacisz. W komunikacji klient – firma nie ma lepszej opcji.

Zaraz, zaraz.

A pamiętasz, że wcześniej padło też stwierdzenie o komunikacji na linii firma – klient?

Ktoś zadzwoni do firmy, uzyska zapewne potrzebne mu informacje, skorzysta z Twojej usługi, albo i nie i co wtedy? A no nic, koniec, finito! A przecież czymś go zainteresowałeś, możesz mu coś sprzedać. Ale jak? Przecież drugi raz raczej nie zadzwoni. Straciłeś go!

Spróbujmy się zresetować. Potrzebujesz kanału komunikacji z potencjalnym klientem, który to system:

– nie wymaga opłat abonamentowych

– jest szybki jak zwykły telefon

– pozwala na pełne przedstawienie firmy (albo jej oferty) jak poczta email

– jest dostępny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu jak infolinia

– jest zintegrowany z Facebookiem, bo tu są Twoi klienci

– pozwala na komunikację zwrotną (feedback) z każdym zainteresowanym Twoją firmą.

Takie cudo istnieje. Pozwól, że Ci je przedstawię. The Winner is Chatbot Messenger!

Czym jest Chatbot?

Czatbot to aplikacja internetowa, zintegrowana z Messengerem, która pozwala budować przyjazną komunikację z potencjalnymi klientami. Możesz stworzyć perfekcyjny dział obsługi klienta albo/lub zbudować asystenta sprzedaży, który przeprowadzi go przez cały proces zakupu.
Każdemu, kto do Ciebie napisał możesz wysyłać spersonalizowane wiadomości na temat ofert, promocji, konkursów itd. Raz zbudowany bot może dla Ciebie pracować nawet wiele lat!

Zmiana sposobu komunikacji w Messengerze jest ewidentna i zdecydowanie zauważalna.
Jej automatyzacja otworzyła szereg nowych możliwości – tworzenie automatycznego systemu sprzedaży, biura obsługi reklamacji oraz integrowanie się społeczności. Każdy klient jest indywidualną jednostką i tak chce być traktowany. Oczekuje obsługi na jak najwyższym poziomie, w jak najkrótszym czasie. Dzięki różnego rodzaju chatbotom, czyli systemom automatyzowania komunikacji, stało się to możliwe. To, i wiele, wiele więcej.

Założony w 2004 roku gigant z Menlo Park w Kalifornii, rozpoczął prace nad swoim komunikatorem, nazwanym Facebook Chat, już w 2008 roku. Po 3 latach pełnej „zależności”, w 2011 roku, zmienił nazwę na Facebook Messenger, lub krótko – Messenger. Stanowiło to początek „niepodległości” komunikatora, który nadal jednak pozostawał w pełnej symbiozie z firmą-matką. Zmiany zapoczątkowane w 2013 roku, pozwoliły na kontakt przez Messengera nie tylko ze znajomymi z Facebooka, ale też z osobami, których numer telefonu posiadamy.
Spowodowały rewolucję w komunikacji, która trwa do dziś. Kolejny krok stanowił rozwój tak zwanych chatbotów, które w połączeniu z Messengerem, tworzą kompletnie nową jakość w świecie komunikacji.

Co daje Tobie czatbot, jako przedsiębiorcy?

Przyjmijmy założenie, z którym trudno dziś raczej polemizować. Twoi potencjalni klienci mają Facebooka. Zapewne posiadasz też firmowy fanpage, na którym skupiają się fani Twojego produktu, lub firmy. I…

I tu właśnie zaczynają się schody. Nie wszyscy fani to klienci, a zdecydowana większość z nich nie przejawia żadnej aktywności. Mimo, że starasz się (ponosząc koszty!) publikować na fanpage’u interesujące informacje, oraz nie stosujesz technik nachalnej sprzedaży, to i tak zauważasz, że posty mają coraz mniejszy zasięg. Co więcej, aktywność fanów i ich zaangażowanie wciąż spada.
Nie masz wpływu na to, ilu fanów czyta Twoje posty – zależy to od polityki Facebooka.
Przeciętnie, docierają one do zaledwie 7-9 % lubiących Twój fanpage. Bez poniesienia wydatków na reklamę – Facebook Ads – nie zmieni się to raczej na lepsze. Możesz jednak podnieść zaangażowanie fanów, czyli Twoich potencjalnych klientów.

Musisz sprawić, by fani do Ciebie pisali! Uzyskasz wtedy możliwość zapoznania ich ze swoją ofertą, którą przedstawisz każdemu indywidualnie.

Brzmi pięknie, prawda?

Jakie korzyści uzyska Twój klient, jeśli zdecydujesz się na skorzystanie z czatbota?

Po pierwsze, już nie musi czekać na Ciebie i Twoją odpowiedź. Interesujące go informacje uzyska w zaledwie kilka sekund. Spowoduje to podniesienie poziomu zadowolenia Twoich fanów, przez co bardzo szybko mogą zostać Twoimi klientami!

Jest to również prywatna konwersacja pomiędzy Twoją firmą a jej fanem. U potencjalnego klienta wzbudzi to pozytywne emocje, dzięki indywidualnemu potraktowaniu. Zainteresowanie Twojego odbiorcy stanowi najkrótszą drogę do tego, aby stał się Twoim klientem.

Jednak tak jak każdy z nas, myślisz zapewne na początku o korzyściach dla swojej firmy.

Jakie korzyści uzyska Twoja firma po wprowadzeniu czatbota?

Najbardziej oczywistą zaletą całego procesu automatyzacji komunikacji jest oszczędność Twojego czasu. Dotychczas zmuszony byłeś do ręcznego odpowiadania na wiadomości klientów, przez co nie mogłeś skupić się w pełni na rozwoju swojej firmy.

Chatbot to nie tylko narzędzie do automatycznej komunikacji. Pod tym hasłem kryje się także inne znaczenie: messenger marketing automation. Stosując messenger marketing to TY decydujesz o tym, jak przebiega komunikacja. Na co więc jeszcze pozwala? Na prowadzenie statystyk – cóż by to było za narzędzie, jeśli nie umożliwiałoby poznania liczby osób, które odczytały daną wiadomość. Teraz stało się to możliwe. Masz wiedzę na temat tego, kto kliknął w dany link, kto otrzymał wiadomość, kto ją odczytał, itd. To jednak nie wszystko – możesz również segmentować swoich klientów, według dowolnie wybranych przez siebie cech! Tak, by móc jeszcze lepiej do nich docierać.

Komu konkurs na Facebooku?

Od dłuższego czasu, całkiem hobbistycznie prowadzę fanpage poświęcony konkursom na Facebooku. Każdego dnia otrzymuję kilka próśb o zamieszczenie informacji o jakimś konkursie na ścianie fanpage.

Na bieżąco śledzę zatem twórczość różnych firm w „tym temacie”. Krótko mówiąc wygląda to okropnie zarówno od strony marketingowej jak i prawnej.

Wezwania „udostępnij post na swojej stronie”, „oznacz znajomych” świadczą o braku znajomości regulaminu Facebooka. Natomiast brak regulaminu konkursu, polityki prywatności, zasad rozstrzygania konkursu albo podanie reguł losowych (fiskus się kłania) to podstawowe usterki prawne.

I oczywiście nie czepiam się tutaj osób prywatnych ani maleńkich firm. Podobne błędy popełniają marketerzy dużych przedsiębiorstw!

Pamiętaj, że w internecie nic nie ginie i konsekwencje chybionych działań mogą przyjść nawet dawno po rozstrzygnięciu konkursu.

Tak jak swego czasu głośna była historia pewnej pani, która udostępniała swoje fotografie, a potem kazała ( a właściwie jej prawnicy kazali) płacić za nie horrendalne tantiemy, tak teraz pojawiają się „konkursowi specjaliści”, którzy żerują na braku staranności (żeby nie powiedzieć – wiedzy) marketerów.

Przy organizacji konkursu na Facebooku kluczowe są następujące zagadnienia:

żądanie udostępnienia postów konkursowych, oznaczania osób itd.,

brak regulaminu konkursu (dla niepoznaki nazywanego czasami „zabawą”),

brak odprowadzenia podatku od laureatów,

niejasne zasady rozstrzygania konkursu.

brak zgłoszenia konkursu do Izby Celnej w przypadku występowaniu w konkursie jakiegokolwiek (sic!) elementu losowości.

Wszystkie one, poza pierwszym, wynikają z przepisów polskiego prawa, a więc nie ma tu raczej żartów.

Podsumowanie

Także i Ty, Drogi Czytelniku, nie tylko możesz, ale wręcz powinieneś wykorzystać możliwości, jakie stwarza automatyzacja marketingu przez chatboty. Ważne jest również posiadanie wiedzy na temat prowadzenia konkursów na Facebooku, bez których Twoje działania na tej platformie zapewne się nie obejdą.

To, w czym mogę Ci pomóc w tym zakresie obejmuje m.in.:

– zaplanowanie użyteczności chatbota.

– zaprogramowanie bota.

– zgłoszenie bota do Facebooka.

– opracowanie zasad i regulaminu konkursów.

– reakcja na komentarze i recenzje (24h).

– 1 konkurs miesięcznie (wydarzenie, bot podpięty pod komentarze).

– 2 razy w miesiącu newsletter z użyciem bota.

– obsługa zapytań z bota, które nie zostały zautomatyzowane.

Jeśli masz jakieś pytania lub wątpliwości związane z tym tematem, zapraszam Cię do bezpośredniego kontaktu ze mną.

Zobacz cennik

Ryszard Hołubowicz

https://ryszardholubowicz.pl
tel. 691 426 248

Please follow and like us:

Reklama na Facebooku

Reklama na Facebooku

Jakiś czas temu założyłeś fanpage na Facebooku. Prowadzenie go pochłania jednak coraz więcej zasobów czasowych. Dbasz sam albo wyznaczona przez Ciebie osoba, aby umieszczać na niej posty, nawet kilka razy w tygodniu. Twój grafik dostarcza Ci coraz więcej materiałów zdjęciowych, oczywiście w odpowiednich wymiarach, każde zaopatrzone w logo Twojej firmy. Publikujesz to wszystko na fanpage i… nic! Fani, których masz zaledwie garstkę i w większości są Twoimi prywatnymi znajomymi albo pracownikami Twojej firmy nie angażują się i pod najatrakcyjniejszym postem pojawia się zaledwie kilka grzecznościowych polubień.
Mało komentarzy, udostępnień, a o zainicjowaniu samej sprzedaży na Facebooku można tylko pomarzyć. Na szczęście przeczytałeś też, co specjaliści mówią na temat kupowania fanów i dałeś sobie spokój.

Ktoś inny Ci wytłumaczył, że kłopoty z Facebookiem wynikają z faktu, że amerykański gigant tnie tak zwane zasięgi organiczne – po prostu chce od Ciebie pieniędzy za reklamę. Długo się zastanawiałeś zanim zdecydowałeś, że spróbujesz Facebook Ads. Kilka osób przygotowywało Twoją pierwszą reklamę. Wydawało się, że moment, w którym klikniesz „Promuj Post” odmieni wszystko.

Mijają kolejne minuty, zamieniające się niepostrzeżenie w godziny, a reklama wciąż nie jest zatwierdzona. O co chodzi? Przecież płacisz, to możesz wymagać. Tak, ale nie na Facebooku. Po dłuższym czasie w końcu jest oczekiwany komunikat: „Reklama została zatwierdzona”. Mija kilka dni i widzisz, że Twoją ukochaną reklamę zobaczyło raptem 600 osób, a zaplanowaną w reklamie akcję wykonało zaledwie kilkanaście „zabłąkanych dusz”. I jeszcze Facebook mówi, że masz na zdjęciu reklamowym za dużo tekstu i w ogóle ocenia Twoją reklamę (tzw wskaźnik trafności) na 2 w skali od 1 do 10. Ręce opadają!

Masz już tego dosyć i jesteś bliski podjęcia decyzji o zakończeniu Twojej przygody z Facebookiem, przynajmniej w wymiarze obecności firmy. I zrobiłbyś to już bez wahania, gdyby nie myśl w tyle głowy: A taki właściciel ABCtexu potrafi. Przechwala się, że 60% zamówień spływa mu z Facebooka… No tak, ale on przecież nie robi tego sam!

Co wyróżnia reklamy na Facebooku w systemie Facebook Ads?

Portal Facebook to obecnie w Polsce ponad 16 milionów użytkowników, z których 10 milionów loguje się na Facebooku codziennie. Stały spadek tak zwanych zasięgów organicznych (czyli po prostu bezpłatnych), powoduje konieczność akceptacji płatnych reklam Facebooka wśród tych, którzy chcą utrzymać dotychczasową skuteczność swoich działań na Facebooku.

Reklamy na Facebooku pozwalają dotrzeć z chirurgiczną precyzją do osób zainteresowanych ofertą firmy. Możliwe jest targetowanie reklam nie tylko ze względu na demografię i geolokalizację, ale przede wszystkim ze względu na zainteresowania i zachowania. Koszt dotarcia do poszczególnych osób jest stosunkowo niski (np. w porównaniu do GoogleAds). Odpowiednio skonstruowana kampania reklamowa na Facebooku może przynieść znakomite rezultaty. Trudno jest jednak wymagać od osób zajmujących się na co dzień prowadzeniem firmowego fanpage, aby w 100% opanowały system Facebook Ads, szczególnie, gdy w tym ekosystemie zachodzą ciągłe zmiany.
W ciągu miesiąca może ich być nawet kilkadziesiąt!

Facebook Ads jest bardzo rozbudowanym systemem. Dzięki niemu możemy pozyskiwać nowych odbiorców, ale także możemy zadbać odpowiednio o tych, którzy już do nas trafili.
Odpowiednim narzędziem do tego jest Facebook Pixel. Dzięki niemu możesz szczegółowo kontrolować konwersje na swojej stronie internetowej. Kierować odpowiednie reklamy do osób, które porzuciły koszyk, przeglądały stronę i nie tylko. Poprzez kampanie reklamowe w sposób tradycyjny, nigdy nie miałeś takich możliwości. Na Facebook’u jest to możliwe w 100%.
Za każdym razem, gdy prowadzisz kampanię reklamową masz pełną możliwość wyboru do której grupy ma być ona kierowana. W grę wchodzą m.in.: zainteresowania, wiek, położenie geograficzne, czy język. Lecz to nie wszystko, najważniejsze przed Tobą.

Zastanawiałeś się kiedyś, jeżeli stosowałeś marketing tradycyjny, ile osób tak naprawdę, przyjrzało się Twojej ofercie ? Czy wiesz ilu klientów miałeś dzięki niej ? Mogę Ci powiedzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że nie wiesz. Gdyż nie masz możliwości kontroli tego. Na Facebook’u poza standardową możliwością tworzenia reklam masz także statystyki, które ukazują, jak ludzie się zachowują i czy interesują się Twoją reklamą. W związku z tym, możesz reagować na to, gdy statystyki Cię nie zadowalają, i zmienić np. sposób reklamy albo treść, tak żeby była bardziej skuteczna.

Reklama na Facebooku za pomocą „Promuj post”. Czy istotnie warto?

Facebook stworzył potężny system reklamowy - precyzyjny, dynamiczny i wciąż uaktualniany. I, co może najważniejsze - kompletnie zautomatyzowany. Nawet największe polskie media potrafią osobiście odwiedzić potencjalnego klienta sygnalizującego chęć zakupy reklamy.
System reklamowy Facebooka, czyli tzw Facebook Ads jest przepotężnym narzędziem, nad którym wciąż pracują tysiące programistów. I w tym miejscu dochodzimy do sedna problemu.
Facebook stworzył cudowne narzędzie, z którego… mało kto korzysta! I ktoś w Facebooku wpadł na genialny (dla finansów Facebooku) pomysł: Stworzymy magiczny, niebieski przycisk z napisem „Promuj post”.

Udaje on znakomicie „system reklamowy”, będąc jedynie jego namiastką, substytutem, takim reklamowym przedszkolem. A jednocześnie podobno połowa przychodów Facebooka jest generowana przez „Promuj post”! Bo jest to łatwe, przyjemne, chociaż… nieskuteczne.
Wielu administratorów fanpage twierdzi, że reklama na Facebooku jest nieskuteczna. W pełni się z tym zgadzam, jeśli istotnie jest ona prowadzona poprzez niebieski przycisk!

A przecież jest wybór. Jeżdżąc sześciobiegowym Lamborghini byłbyś wściekły, gdybyś musiał używać wyłącznie pierwszego biegu. Ale wśród moich Czytelników znajdą się pewnie też osoby, które promowały się wyłącznie za pomocą „Promuj post” i są… zadowolone. No cóż, jazda Lamborghini, nawet tylko na jedynce może być niezapomnianym przeżyciem :-).

A mówiąc serio, przedstawię krótko kilka opcji reklamy, które, jakkolwiek przydatne, są nieosiągalne z poziomu „Promuj post”:

  1. Uruchamiania zaawansowanych algorytmów Facebooka (reklama „Promuj post” jest zbyt uboga).

  2. Możliwość edycji postów.

  3. Jedenaście celów reklamowych (wobec jedynej ścieżki Aktywność–> Promuj post)

  4. Możliwość wyboru lokalizacji reklamy.

  5. Możliwość zaplanowania postu

  6. Dokładne statystyki (wobec porównania zasięgów organicznych i płatnych)

Podsumowanie

Przypomnijmy podstawowe, niezaprzeczalne fakty:

  1. Facebook tnie zasięgi organiczne - Twoje posty, które Ty, albo ktoś w Twoim imieniu, publikujecie na Facebooka, i których przygotowanie wymaga oczywiście pracy, docierają do coraz mniejszej liczby odbiorców. Tu nic nie zmienisz – taka jest oficjalna polityka portalu Zuckerberga.

  2. Reklama na Facebooku staje się koniecznością - chcesz docierać do potencjalnych odbiorców - musisz się reklamować. Facebook stoi na stanowisku, słusznie skądinąd, że prowadzisz swój fanpage nie dla rozrywki, a w celach biznesowych, więc musisz się dzielić potencjalnymi zyskami.

  3. Facebook zachęca Cię do użycia „Promuj post” - i robi to nie bez powodu. System reklamowy Facebook Ads, jest naprawdę skomplikowanym tworem i ogromna większość firm nie jest gotowa go stosować. Ale kasa musi się zgadzać, stąd Facebook wprowadził namiastkę w postaci „Promuj post”, która niczego Tobie tak naprawdę nie daje, ale zapewnia korporacji olbrzymie wpływy.

Wiem jednak też, że są firmy, które przekroczyły pierwszy próg wtajemniczenia, i korzystały z panelu Menedżer Reklam. Płaciły za wyświetlanie reklamy ich potencjalnym klientom. Reklamy o aktualnej ofercie, o nowych produktach, o promocjach cenowych. Newralgiczne jest tu określenie potencjalny klient. A zatem na ogół jest to osoba, które pierwszy raz zetknęła się z firmą i jej ofertą.

Zapamiętaj!

Reklama sprzedażowa skierowana do osób, które nie znają Twojej firmy, to tylko strata Twoich pieniędzy. Jedyną słuszną drogą postępowania jest najpierw dać się poznać, a dopiero potem próbować coś sprzedać, zgodnie z zasadą poznaj mnie –>polub mnie–>zaufaj mi–>kup (ode mnie).

I tutaj docieramy do sedna problemu. Oferty czysto sprzedażowe mają jedynie sens w remarketingu, a więc w marketingu skierowanym do osób, które miały już jakąś styczność z Twoją firmą, chociażby odwiedziły Twoją stronę internetową. A jak do takich osób dotrzeć? Poprzez zainstalowanie na stronie specjalnego kodu remarketingowego, tak zwanego Piksela Facebooka, o którym już zresztą wspominałem. Firmy nie posiadające piksela są jak ślepe, nie widzą swych potencjalnych klientów, nie mogą do nich dotrzeć. Remarketing jest dla nich niedostępny! A już na sam koniec, jak stwierdzić, czy firma stosuje (albo raczej może stosować) remarketing?

Wystarczy zainstalować w swojej przeglądarce internetowej Chrome tak zwaną wtyczkę Piksel Helper i już będziesz mógł sprawdzić każdą firmę pod kontem stosowania remarketingu!


Jak widzisz, można samodzielnie wszystkiego się nauczyć, aczkolwiek potrzeba na to dużo czasu.
Ile pracy wkładanych jest w przygotowanie postów, których nie czyta nikt, poza garstką znajomych. Ile pieniędzy jest „przepalanych” przez użycie przycisku „Promuj post”, który niczego nie zapewnia. Jak spektakularne wyniki można by osiągnąć, gdyby korzystać w pełni ze statystyk i optymalizacji? Czy nie pora jest wykorzystać potęgę systemu reklamowego Facebooka, czyli Facebook Ads? Pomyślcie, może już nadszedł czas, aby „zmienić zestaw”?

Moja pomoc w reklamie na Facebooku to m.in.:

opracowanie strategii prowadzenia i działań reklamowych na fanpage.

instalacja piksela na stronie.

(remarketing) lub kampania na kanale Messenger (do użytkowników bota)

(z analizą działań).

zaplanowanie użyteczności chatbota

zaprogramowanie bota i zgłoszenie go do Facebooka

Znajdź więcej czasu dla siebie i swojej firmy! Działaj na polu, na którym to Ty jesteś specjalistą. Chętnie w tym pomogę. A sukces jaki wspólnie osiągniemy naprawdę może Cię zaskoczyć! Zapraszam do kontaktu.

Zobacz cennik

Ryszard Hołubowicz

https://ryszardholubowicz.pl
tel. 691 426 248

Please follow and like us:

Prowadzenie Fanpage na Facebooku

Prowadzenie Fanpage na Facebooku

Facebook liczy już 1,6 miliarda aktywnych użytkowników, z czego w samej Polsce jest ich już 16 milionów. To jest już niemal połowa obywateli naszego kraju, a trzeba brać pod uwagę, że te liczby stale rosną. Zapewne, jeśli sam masz konto prywatne na Facebooku, część z Twoich znajomych to nie tylko ludzie, których poznałeś w szkole, na studiach, czy gdziekolwiek indziej, ale także Twoi klienci.


Wiele razy zapewne słyszałeś, że warto rozdzielić życie prywatne od zawodowego. W tym miejscu pojawia się pierwsza korzyść dla Ciebie. Facebook umożliwia tworzenie firmowych fanpage’y, które właśnie w tym miejscu ułatwiają Ci to zadanie, ale i nie tylko.

Prowadzenie fanpage na Facebooku - początki


Ważnym elementem w przypadku każdej firmy np. takiej jak Twoja, jest komunikacja z Twoimi obecnymi a także potencjalnymi klientami. Na Facebooku, jak zapewne sam zauważyłeś, panują trochę odmienne zasady komunikacji niż w spotkaniach bezpośrednich. Reasumując, pozwól sobie na trochę luźniejszą formę komunikacji pomiędzy Twoją firmą a odbiorcami. Co to daje ?

W dzisiejszym świecie zdominowanym w dużej mierze poprzez ogromne koncerny i korporacje (Volkswagen Ag., Facebook Inc. itp), oraz w pogoni za kolejnymi schodkami kariery, nasi klienci nie będą zainteresowani, naszą działalnością, jeżeli nie pokażemy im, że też jesteśmy ludźmi. Wszyscy mają już dość nachalnych reklam, ton ulotek zostawianych codziennie w naszych skrzynkach pocztowych, niewyobrażalnej ilości spamu na naszych skrzynkach mailowych.

Musisz pokazać, że wyróżniasz się właśnie tym, na tle gigantów. Wyjdź naprzeciw oczekiwaniom Twoich klientów - zbuduj zaufanie wobec swojej marki oraz zaangażowanie. Prowadząc fanpage na Facebooku masz właśnie tę możliwość, żeby pokazać, że Twoja marka jest otwarta i przyjazna dla klientów. I jedna z najważniejszych cech - możesz (a nawet musisz) traktować każdego klienta indywidualnie.


Masz problem z tym, że ludzie nie znają i nie rozpoznają Twojej marki ? Dbaj o swoją widoczność. Pamiętaj, że kluczem do sukcesu jest cały czas praca nad marką nad jej rozwojem. Co to znaczy ? Prowadź fanpage na Facebooku w sposób ciągły, wstawiając wartościowy kontent. Udzielaj się w dyskusjach tematycznych, które dotyczą w jakiś sposób Twojej marki. Zadbaj także o ciekawą stronę graficzną swojego fanpage’a. Zachęcaj swoich odbiorców do udzielania się w różny sposób. Wśród licznych opcji fanpage firmy służy także do kontaktu poprzez bezpośrednie wiadomości.

I użytkownicy będą do Ciebie pisać i będą oczekiwać odpowiedzi. To wymarzona sytuacja, aby potencjalny klient, stał się Twoim klientem. Jeżeli już zainteresujesz kogoś swoim produktem to niedaleka droga do tego, żeby mu sprzedać swoją pracę. Działając w ten sposób zacieśniamy więzi, a to jest bardzo ważne przy budowaniu pozytywnego wizerunku naszej marki (będą, się zdarzać się sytuacje owszem, że klienci będą przychodzić ze skargami, lecz starajmy się rozwiązać i również te problemy).

Pamiętaj, że nawet, jeżeli nie uda Ci się zadowolić klienta, to jest to dla Ciebie wskazówka, co mógłbyś poprawić, aby Twoje produkty były jeszcze lepsze. Liczne działania, które będziemy podejmować cały czas tj.: budowanie wizerunku, zwiększanie świadomości klientów i inne, mają pośredni wpływ na sprzedaż. Jednakże im bardziej pracujesz nad marką tym większa szansa, że klient wybierze Twój produkt i stwierdzi, że to Twojej firmie warto dać za to pieniądze.

Czujesz się ekspertem? To znaczy, że znasz swój produkt, wiesz jakie posiada możliwości oraz cechy, których pragną użytkownicy. Lecz uwaga - to nie znaczy, że musisz zasypywać swoich klientów tylko tym. Owszem oni lubią wiedzieć jak najwięcej o produkcie, usłudze. Ale jest tysiące innych możliwości: pokaż im jak pracujesz, jak powstają Twoje produkty. I uwierz mi, że wzbudzisz tym równie duże zainteresowanie.

Dalsze kroki w prowadzeniu fanpage na Facebooku

Masz firmę. Ba, założyłeś, a nawet prowadzisz swój fanpage na Facebooku. Działasz, a jednak nie przynosi to obfitych żniw. Co zatem powinieneś zrobić?

1. OKREŚL STRATEGIĘ - Wczuj się w swojego potencjalnego „fana”. Zadaj sobie pytania:

Co chciałby zobaczyć na Twojej tablicy? Jeśli poszukuje na Facebooku informacji związanych z Twoją branżą - co najsilniej przyciągnęłoby jego uwagę? Dobrze jest też dogłębnie zastanowić się, jakie zainteresowania i gusta ma statystyczny członek Twojej grupy docelowej i to do nich dobierać kolejne wpisy oraz ich styl.

2. PROFESJONALNA SWOJSKOŚĆ - bez względu na grupę docelową, ludzie chcą czuć, że firma, z którą się identyfikują jest im naprawdę bliska. Najlepsze wrażenie pozostawia po sobie ta osoba, która mimo oznak profesjonalizmu, pozostaje dla innych dostępna, życzliwa i całkiem swobodna. W ten sposób daje do zrozumienia, że nie jest żadnym „nadczłowiekiem”, ale jednocześnie emanuje aurą fachowości.

3. GENERALNA SPÓJNOŚĆ - spójna komunikacja wizualna tworzy nierozerwalny związek z kwestią rozpoznawalności. Każdy post, każdy element graficzny musi mieć element spójny z resztą fanpage'a. Służy to temu, że podczas przeglądania ludzie widzą masę różnych postów, ale jeżeli zapamiętają wspólny element łączący z Twoim fanpage to zatrzymają się na chwilę i poświęcą swoją uwagę właśnie Tobie.

4. KIEDY I JAK? - okazuje się, że parudniowe pauzy w publikowaniu kolejnych wpisów generują następnie powiększenie się zasięgu.

Czego wystrzegać się jak ognia prowadząc fanpage na Facebooku?

Bez wątpienia, trzeba wystrzegać się najpowszechniejszej pomyłki właścicieli fanpage’ów - umieszczania na tablicy tylko i wyłącznie ofert. Nie będzie zbyt wielu chętnych na aktywne uczestnictwo w życiu takiego fanpage'a, poniewnie przypomina to życia. Rezultatem będzie bardzo mizerny Edge Rank. Warto od razu wspomnieć, że ten specjalny algorytm to mechanizm, z którym nie da się i nie warto walczyć, ponieważ - choć bazuje co do sedna na trzech kryteriach, o których za chwilkę - ogarnia za ich pomocą właściwie cały ruch w facebookowym interesie.

Lepiej zatem pogodzić się z nim i zacząć z nim współpracować. Współpraca ta będzie lepsza, gdy dowiemy się lub przypomnimy sobie, że algorytm ów ocenia atrakcyjność dla fanów, a oblicza to na podstawie wypadkowej trzech zmiennych. Pierwszą z nich jest intensywność reakcji; chodzi o to, czyje wpisy lubią użytkownicy - czy je też udostępnia oraz komentują. Wówczas Facebook będzie częściej wyświetlać posty takich stron. Drugi czynnik to waga aktywności, która polega na tym, iż najlepsze oceny zbierają te aktywności, które najbardziej absorbują energię użytkowników. Najwyżej plasują się więc udostępnienia, drugie są komentarze, a ostatnie… „lajki”.

Trzecim czynnikiem jest aktualność i świeżość publikacji, a zatem im post jest świeższy, tym bardziej jest pewne, że doczeka się wyświetlenia.

Skoro rozwialiśmy już wątpliwości co do Edge Rank, wróćmy do listy rzeczy zakazanych.

Należy do niej z pewnością usuwanie wpisów. Facebook (jako całość) wykazuje alergię na takie niecne poczynania. Nawet, kiedy usuniesz choćby jeden post, to wystarczy, by następne były przeznaczone dla wyraźnie mniejszej liczby oczu. Kiedy więc publikujesz jakiś post i zrobisz, powiedzmy błąd - choćby ortograficzny - nie usuwaj go, ale po prostu edytuj. A zwłaszcza wtedy, gdy zdążył „zarobić” lajki czy komentarze. W razie podobnych pomyłek, dobrze jest też naprawić je komentując własny wpis; nie podziała to na fanów jak płachta na byka, a wręcz przeciwnie! Stworzysz w ten sposób pole do komunikacji z nimi, a stąd już tylko krok do zwiększenia się sympatii i szacunku. W ten sposób również zapobiegniesz zgubnym konsekwencjom ze strony bezlitosnych młynów Edge Rank.

Są jednak rzeczy, za które sami użytkownicy potrafią skutecznie znielubić, a nawet „odlubić”. Należy do nich niesystematyczne prowadzenie fanpage’u. Nieregularność publikacji spotka się ze złym feedbackiem i obniży poziom zaufania, a ono stanowi rudyment marketingu! Sam facebook także będzie klasyfikować Twój fanpage o wiele niżej. Marki o światowej sławie publikują systematycznie po parę wpisów na tydzień. Grzechem ciężkim, którego nie da się odpokutować, jest brak kontaktu z fanami, który trwa przez kilka tygodni, a następnie, jak grom z jasnego nieba, topienie ich morzem wpisów. Brak tolerancji i ciężkość grzechu wynika zapewne z faktu, że takie „rekompensowanie” sprawia właśnie wrażenie kiepskiej pokuty. Podobnie, nie wolno kultywować zamieszczania w różnych grupach czystych reklam swojego profilu, bez domieszki jakichkolwiek innych informacji. To pretensjonalne, nachalne i podchodzi pod spam, którego nie lubi (i nie lajkuje) nikt.

Podsumowanie

Profesjonalne prowadzenie Facebooka wymaga nie tylko wiedzy, ale przede wszystkim czasu.

Już wiesz, że możesz zwiększyć Twój zysk, zainteresowanie Twoją marką i nie tylko. Teraz pora powalić konkurencję na łopatki.

Drogi Przedsiębiorco, masz przed sobą 3 drogi do wyboru, by to osiągnąć:

– znaleźć w internecie płatne kursy dotyczące prowadzenia fanpage'a na Facebooku (ale pamiętaj, że kurs kursowi nierówny) i poświęcając wiele godzin Twego cennego czasu, nauczyć się wszystkiego samemu.

– zatrudnić wykwalifikowanego specjalistę na cały etat.

– zlecić prowadzenie Twojego fanpage'a agencji, takiej jak moja.

Sam potrafisz wybrać właściwe rozwiązanie. Jeśli jednak zechciałbyś skorzystać z moich usług, to mogę Cie zapewnić, że dołożę wszelkich starań, aby osiągniętymi wynikami przekonać Cię, że Twój wybór był najwłaściwszy.

Wstępne działania jakie oferuję to m.in.:

– przygotowanie 5 awatarów najlepszego klienta ze szczególnym uwzględnieniem zainteresowań

– 8 postów miesięcznie (2 informacyjne, 2 promocyjne, 4 kreatywne z użyciem bota)

– opracowanie graficzne postów na podstawie dostarczonych przez Klienta materiałów

– reakcja na komentarze i recenzje (24h)

– promowanie postów + 1 kampania ocieplająca

Zaufaj tym, którzy na Facebooku, mówiąc kolokwialnie, się znają. Nie buduj browaru, gdy chcesz napić się piwa. Już teraz skontaktuj się ze mną, by dać drugie życie Twojemu Facebookowi!

Zobacz cennik

Ryszard Hołubowicz

https://ryszardholubowicz.pl
tel. 691 426 248

Please follow and like us: